- 2 marca w Warszawie zmarł nagle na służbie asp. sztab. Piotr Sitnik, 38-letni policjant z Komendy na Mokotowie, osierocając troje małych dzieci.
- Uroczystości pogrzebowe odbyły się 5 marca w Osiecku z policyjnym ceremoniałem, w obecności rodziny, przyjaciół i przedstawicieli służb mundurowych.
- Piotr Sitnik, który wstąpił do policji w 2013 roku, był cenionym funkcjonariuszem; Komendant Główny Policji pośmiertnie nadał mu stopień aspiranta sztabowego.
- Koledzy zmarłego policjanta zorganizowali zbiórkę pieniędzy, aby wesprzeć jego żonę i dzieci w trudnym czasie po stracie.
Wyszedł na służbę, do domu już nie wrócił. Nagła śmierć policjanta na Mokotowie
Był poniedziałek, 2 marca. Początek nowego tygodnia. Asp. sztab. Piotr Sitnik jak co dzień ubrał mundur, pożegnał bliskich i wyszedł do pracy. Był policjantem z mokotowskiej komendy. Tego dnia po służbie nie wrócił już do domu.
Jego serce nagle przestało bić. Mimo długiej reanimacji, życia zaledwie 38-letniego mężczyzny nie udało się uratować. „Piotr odszedł będąc posterunku, wierny przysiędze do samego końca. Wyszedł na służbę, z której już nigdy nie wrócił do domu” - wspominają koledzy zmarłego funkcjonariusza.
Ostatnie pożegnanie zmarłego policjanta
W czwartek, 5 marca, o godz. 14 w kościele rzymskokatolickim pw. św. Świętych Apostołów Andrzeja i Bartłomieja w Osiecku (pow. otwocki) odbyło się ostatnie pożegnanie zmarłego policjanta. Uroczystość odbyła się zgodnie z policyjnym ceremoniałem - przy dźwiękach Orkiestry Reprezentacyjnej Policji oraz w asyście Kompanii Honorowej, która na cześć policjanta oddała salwę honorową.
Oprócz bliskich i przyjaciół zmarłego we mszy żałobnej uczestniczyli również Zastępca Komendanta Stołecznego Policji podinsp. Artur Mirosz, Komendant Rejonowy Policji Warszawa II insp. Przemysław Dębiński wraz z Zastępcami, Komendant Powiatowy Policji w Otwocku nadkom. Krzysztof Pasek oraz policjantki, policjanci i pracownicy Policji.
„Śmierć napełnia nas lękiem, tym bardziej nagła i niespodziewana, zwłaszcza człowieka, przed którym stoi całe życie rodzinne oraz kariera zawodowa. Niełatwo jest pogodzić się z odejściem osoby, którą cenimy, szanujemy, kochamy i potrzebujemy. Dla pogrążonej w smutku Rodziny, Przyjaciół, ale i naszego policyjnego środowiska to wielka strata. Asp. szt. Piotr Sitnik służbę w Policji traktował jako misję. Był życzliwym kolegą, sumiennym, oddanym i wielokrotnie nagradzanym funkcjonariuszem. Żadne słowa nie wyrażą teraz żalu po stracie Piotra, który choć znika nam sprzed oczu, to nie znika z życia i serca” - mówił podczas uroczystości I Zastępca Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II podinsp. Marcin Grzegorczyk.
Po zakończeniu mszy świętej trumna z ciałem zmarłego policjanta, w asyście honorowej, została przewieziona na Cmentarz Komunalny w Osiecku. Kondukt pogrzebowy poprowadziła Orkiestra Komendy Głównej Policji.
Polecany artykuł:
Kim był asp. sztab. Piotr Sitnik?
Zmarły Piotr Sitnik w szeregi policji wstąpił w 2013 roku i przez całą swoją karierę zawodową związany był ze stołecznym garnizonem, gdzie najpierw pełnił służbę w Komendzie Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego, a od 2015 r. w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa II. „Zawsze uśmiechnięty, pomocny, chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem” - wspominają go koledzy z komendy. „Stołeczna Policja straciła doskonałego fachowca z doświadczeniem zawodowym, serdecznego i życzliwego Kolegę, na którego zawsze można było liczyć” - dodają.
Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń pośmiertnie nadał Piotrowi Sitnikowi stopień aspiranta sztabowego.
Policjanci chcą pomóc rodzinie zmarłego kolegi
Koledzy z policji utworzyli w internecie zbiórkę pieniędzy. Chcą w ten sposób pomóc rodzinie zmarłego policjanta w tym trudnym czasie. „Dla nas był wzorowym funkcjonariuszem i niezastąpionym kolegą. Ale dla Niej był kochającym mężem, a dla nich – najdzielniejszym Tatą. Piotr kochał życie, ale to trójka dzieci była jego największą dumą” - tłumaczą w opisie zbiórki. „Piotr zawsze stał na straży bezpieczeństwa innych. Dzisiaj to my musimy stanąć na straży bezpieczeństwa Jego rodziny. Śmierć taty i męża w tak młodym wieku, to nie tylko niewyobrażalny ból, ale też brutalne zderzenie z troską o jutro. Nasza pomoc to hołd dla Piotra. Chcemy zabezpieczyć przyszłość Gabrysi, Kuby i Bartka. Chcemy pokazać Jego żonie, że w tej tragedii nie jest sama. Zebrane środki pozwolą rodzinie przetrwać ten najtrudniejszy czas i dadzą dzieciom wsparcie, o które Piotr zawsze tak bardzo dbał” - dodają.
Link do zbiórki publikujemy poniżej: pomagam.pl/y6ggkh