Pod stacją metra Stadion Narodowy kryje się sekret. To miejsce od dekady czeka na pierwsze pociągi

2026-06-07 14:00

Tysiące warszawiaków codziennie korzystają ze stacji metra Stadion Narodowy, nie zdając sobie sprawy, że tuż obok znajduje się jeszcze jeden, niemal gotowy do użytku peron. Wyposażony w windy, schody ruchome i monitoring, od lat pozostaje pusty. Miał obsługiwać przyszłą III linię metra, jednak do dziś nie doczekał się pasażerów. Stał się za to jednym z najbardziej zagadkowych elementów warszawskiego metra.

Gdy otwierano centralny odcinek II linii metra, stacja Stadion Narodowy była jedną z najważniejszych inwestycji na nowej trasie. Podczas budowy zdecydowano, że pod istniejącą stacją powstanie dodatkowy peron przygotowany z myślą o przyszłej III linii metra. W założeniu miał on stać się częścią trasy prowadzącej na Gocław. Dzięki temu, gdy rozpocznie się budowa nowej linii, nie będzie konieczności ponownego prowadzenia kosztownych prac pod funkcjonującą już stacją.

Choć dodatkowy poziom został wyposażony w niezbędną infrastrukturę, nigdy nie został oddany do użytku pasażerom. Nie kursują tam pociągi, nie ma też dostępu dla podróżnych.

Przez lata miejsce zyskało miano „peronu widmo” lub „ukrytego peronu”. Dla wielu mieszkańców stało się symbolem inwestycji wyprzedzającej swoje czasy.

To jedna z najdroższych stacji metra w Warszawie

Cała stacja Stadion Narodowy kosztowała 378 mln zł i należy do najdroższych w warszawskim metrze. Na koszt inwestycji złożyły się m.in. rozbudowana infrastruktura techniczna, tory odstawcze, system odzyskiwania energii z hamujących pociągów oraz dodatkowy peron przeznaczony dla przyszłej linii.

Nie ma dokładnych danych dotyczących kosztu budowy samego peronu, jednak eksperci wskazują, że rezygnacja z jego wykonania mogłaby przynieść oszczędności liczone w dziesiątkach milionów złotych.

Nieużywany peron nie jest całkowicie opuszczony. Wykorzystywany jest głównie jako miejsce odstawcze dla składów metra w okresach mniejszego ruchu pasażerskiego. Zdarza się również, że służy jako plan zdjęciowy dla reklam, filmów i produkcji telewizyjnych.

Kiedy przyjadą tam pierwsze pociągi?

Na razie nie wiadomo. Prace koncepcyjne dotyczące III linii metra są prowadzone, ale realizacja inwestycji pozostaje odległą perspektywą. Oznacza to, że ukryty peron nadal będzie czekał na swoją kolej.

Do tego czasu pozostanie jedną z największych ciekawostek warszawskiego metra i miejscem, które powstało z myślą o przyszłości, ale od lat nie może doczekać się swojego przeznaczenia.

Próbował wrzucić kobietę pod pędzące metro
Sonda
Jechałeś/-aś kiedyś metrem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki