Skandal w urzędzie w Otwocku! Dyrektor do sekretarki: Jak się pani nie umówi, nie zarobię przez panią 30 tysięcy

2021-02-25 9:25
zgm otwock
Autor: PAWEŁ DĄBROWSKI/SUPER EXPRESS

Skandal w ZGM w Otwocku! Obgadywanie, rozsiewanie plotek, wyśmiewanie, poniżanie i składanie niemoralnych propozycji. To tylko nieliczne z rzeczy, jakich miała doświadczać ze strony dyrektora Bartłomieja K. jego sekretarka. Napisała skargę do Rady Miasta, w której opisała niestosowne zachowania przełożonego. Urzędnicy próbują jednak zamieść sprawę pod dywan? Prezydent miasta unika kontaktu z nami, a dyrektor w środę otoczony swoimi pracownikami zabarykadował się w gabinecie i do wieczora z niego nie wyszedł.

Afera w Otwocku. Mobbing w ZGM. Dyrektor do sekretarki. Nie zarobię przez panią 30 tys.

O niestosownych zachowaniach dyrektora Bartłomieja K. w stosunku do swojej sekretarki od początku mieli wiedzieć wszyscy pracownicy. Nikt jednak nie odważył się zareagować. - To jedna wielka klika. Sami znajomi dyrektora. Nie chcą stracić pracy, dlatego milczą – mówi nam osoba z otoczenia. Długi czas milczała też sama poszkodowana. W końcu nie wytrzymała. Napisała skargę do Rady Miasta Otwocka, w której opisała krok po kroku to, co według urzędniczki spotkało ją ze strony przełożonego. - Ciężko o tym mówić. Czuję się okropnie poniżona i wyśmiana - opowiada nam załamana. Jest w złym stanie psychicznym.

NIE PRZEGAP: BRUTALNY atak na Trzaskowskiego. Soczyste uderzenie na ulicy. To musiało go zaboleć, AFERA na całą Polskę

Dotarliśmy do skargi, którą przekazała urzędnikom. To co jest w niej zawarte mrozi krew w żyłach. - Dyrektor zaprosił mnie do pokoju i oznajmił mi, że jego kolega zrobi z nim interes, jeśli pójdę z nim na randkę. Odmówiłam! Kiedy wychodziłam z pokoju, usłyszałam - przez panią nie zarobię 30 tys. Wyszłam zawstydzona i upokorzona - czytamy w skardze. Dyrektor przez cały czas miał pozwalać sobie na wiele. - Nie wiedziałem, że jest pani taka rozrywkowa- takie przytacza słowa sekretarka.

- Powiedział, że śniłam mu się w nocy oraz, że mój narzeczony czeka na nas z jego żoną. Szydził z mojego związku. Śmiał się, że mój chłopak przynosił sushi do urzędu najładniejszym panienkom. Sugerował, że jestem przez niego zdradzana. Kiedy chciałam wziąć urlop powiedział przy pracownikach, że jeśli jadę z narzeczonym to mi nie podpisze- jest napisane w skardze. Często używał też według sekretarki takich słów. - Jak można być całe życie z jednym mężczyzną. Ja pani znajdę męża - pisze w skardze ofiara. Sekretarka z braku czasu nie mogła zrobić sobie nawet przerwy na posiłek. - Musiałam obsługiwać prywatne spotkania, odgrzewać, nakładać i podawać posiłki, a także zamawiać prywatne rzeczy dyrektorowi, np. lampki choinkowe.

- W ostatnim czasie dochodzą do mnie informacje, że dyrektor rozpowiada, że zażywam narkotyki – napisała jeszcze zrozpaczona kobieta. Wysłaliśmy pismo do dyrektora, by odniósł się do skargi. Niestety, nie odpisał. Wybraliśmy się do niego osobiście. Ale ten skutecznie zabarykadował się w swoim gabinecie i nie wyszedł. Na miejsce została wezwana policja. Funkcjonariusze po wylegitymowaniu, odjechali. Prezydent miasta przekazał sprawę swojemu zastępcy. - Informuję, że jak w każdej tego typu sprawie zweryfikujemy wszelkie informacje przekazane w skardze, a następnie podjęte zostaną stosowne decyzję - napisał Paweł Walo, wiceprezydent. W środę wieczorem podczas sesji Rada Miejska w Otwocku debatowała nad skargą. Komisja z udziałem prezydenta ma zbadać sprawę niestosownych zachowań dyrektora ZGM. 

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE