Śmierć Szymonka. "To nie lekarze! To nie ludzie!". "Mordercy. Wstyd".

2019-06-19 12:55
11-miesięczny Szymon nie żyje
Autor: Facebook/Szymonkuwalcz.Oficjalna strona 11-miesięczny Szymon nie żyje

11-mięsieczny Szymonek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie przed przyjazdem jego mamy. Nie milknie ostra krytyka pod adresem lekarzy.

Ta historia poruszyła całą Polskę. We wtorek rano, wbrew woli rodziców i bez ich obecności, lekarze ze szpitala przy ul. Niekłańskiej w Warszawie odłączyli od aparatury podtrzymującej życie, 11-miesięcznego Szymonka. Jego mama w rozmowie z "Super Expressem" z ogromnym bólem mówiła, że nie pozwolili jej się pożegnać z synem. Jej tragedia wywołała wiele współczucia, ale i złości. To drugie uczucie skierowane jest w stronę lekarzy. Zdaniem wielu osób, dopuścili się czegoś, co jest nie tylko nieetyczne, ale zwyczajnie nieludzkie. 

"Znieczulica ludzka, oby oni nigdy nie przeżyli podobnej tragedii. Niewyobrażalny ból dla rodziców" - pisze jedna z internautek. "To nie lekarze! To nie ludzie!" - dodaje ktoś inny. Zdarzają się też mocniejsze słowa komentujące postępowanie lekarzy ze szpitala przy Niekłańskiej: "Będą się smażyć w piekle!", czy jeszcze bardzie dosadnie: "Mordercy.".

Na oficjalniej stronie na Facebooku "Szymonku walcz" komentarze również nie pozostawiają wątpliwości. Padają ostre słowa i krytyczne oceny. Ludzie nazywają to, co się wydarzyło morderstwem. Piszą o zebraniu pieniędzy na najlepszego adwokata i wytoczeniu procesu szpitalowi i lekarzom, którzy odłączyli Szymonka od aparatury i nie pozwolili na to, żeby w ostatnich chwilach byli przy nim rodzice. "Dla mnie jest to niepojęte, zrobili to co chcieli zrobić od początku, ale żeby musiał umierać sam?! Odłączyli Szymka, wyszli z pokoju i żyją dalej, a mały umierał sam i nie było przy nim nikogo kto trzymałby go za rączkę" - pisze kolejna osoba.

Przypomnijmy, mama Szymonka znalazła specjalistów z Włoch oraz Stanów Zjednoczonych, którzy widzieli szanse dla jej synka i zadeklarowali pomoc.  Lekarze ze szpitala z Niekłańskiej nie chcieli się zgodzić na leczenie chłopca! We wtorek odłączyli dziecko do aparatury podtrzymującej życie.

IW
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE