Strażacy stracili sprzęt w gigantycznym pożarze. Teraz proszą o pomoc. „Każda wpłata pomoże nam”

2026-06-08 9:01

To była akcja, jakiej strażacy z Jadowa długo nie zapomną. W gigantycznym pożarze lasu w rejonie Międzylesia druhowie stracili część sprzętu gaśniczego, a ich wysłużony Star 266 uległ awarii. Teraz ruszyła zbiórka na nowy pojazd i odtworzenie wyposażenia strażaków!

Strażacy stracili sprzęt w gigantycznym pożarze. Teraz proszą o pomoc. „Każda wpłata pomoże nam”

i

Autor: zrzutka.pl/ Materiały prasowe

Druhowie z OSP Jadów proszą o pomoc po dramatycznej akcji gaśniczej, która przerodziła się w walkę z jednym z największych pożarów lasów w regionie. Ogień wybuchł w czwartek (28 maja), w rejonie miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim. Początkowo zgłoszenie dotyczyło niewielkiego pożaru poszycia leśnego, jednak sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli.

Ogromny pożar lasu pod Wołominem

Przy silnym wietrze, upale i suszy ogień rozprzestrzenił się na setki hektarów. Według służb objął około 300 hektarów lasu. Do działań skierowano ogromne siły: PSP, OSP, wojsko, policję, leśników oraz lotnictwo gaśnicze.

OSP Jadów trafiła na odcinek bojowy „Daria 1”. Jak relacjonują druhowie, nagła zmiana warunków sprawiła, że ogień przeszedł w koronny pożar wierzchołkowy i zaczął błyskawicznie zbliżać się do ich stanowisk. Zapadła decyzja o ewakuacji.

Straty w sprzęcie podczas akcji

Strażacy musieli zostawić rozwinięte linie gaśnicze i sprzęt. − W gęstym zadymieniu dosłownie w ostatniej chwili udało się dotrzeć do samochodu i wycofać go w bezpieczne miejsce. Niestety żywioł okazał się silniejszy od sprzętu. W płomieniach pozostało wyposażenie wykorzystywane podczas działań gaśniczych − relacjonują druhowie. Część wyposażenia została bezpowrotnie zniszczona przez ogień.

Mimo strat jednostka nie opuściła akcji i przez kolejne dni brała udział w dogaszaniu oraz zabezpieczaniu pogorzeliska. Równolegle ich lekki samochód dowoził wodę i zaopatrzenie dla setek strażaków.

Apel o pomoc dla OSP Jadów

Podczas działań doszło też do poważnego incydentu, zapalił się i uległ awarii Star 266, który brał udział w akcji. Pojazd został wyłączony z dalszej służby. Teraz OSP Jadów prosi o wsparcie. − Każda wpłata nawet najmniejsza, pomoże nam w odtworzeniu pełnej gotowości bojowej naszej jednostki. Za każde okazane wsparcie już dziś serdecznie dziękujemy − przekazują druhowie.

Zebrane środki mają pomóc w zakupie nowego pojazdu oraz uzupełnieniu utraconego sprzętu. Strażacy podkreślają, że mimo dramatycznych strat nadal są gotowi do działania, ale bez wsparcia odbudowa jednostki będzie ogromnym wyzwaniem.

Sonda
Czy byłeś kiedyś świadkiem pożaru?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki