- Szkoła w Ostrołęce, gdzie dzień wcześniej świętowano, stała się sceną krwawego ataku, gdy 19-letni uczeń nagle zaatakował nożem.
- Jakub Z. ranił uczniów i nauczycieli, a następnie uciekł, atakując kolejne osoby, co wywołało natychmiastową obławę policyjną.
- Poznaj wstrząsające szczegóły zdarzenia, dowiedz się, co krzyczał sprawca podczas ataku i jakie dowody znaleziono przy nim po zatrzymaniu.
Jeszcze we wtorek, 6 października, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce obchodzono święto patrona szkoły i pierwszoklasiści składali uroczyste ślubowanie, a w środę, 7 października, rozegrała się tam krwawa rzeź. Jakub Z. (19 l.), uczeń klasy maturalnej, wszedł do szkoły jak każdego innego dnia. Przez ramię przewieszony miał plecak. Nie wzbudzał niczyich podejrzeń i nie dawał po sobie poznać, że za chwilę wydarzy się dramat. Niestety, w pewnej chwili z plecaka wyciągnął nóż.
Jak relacjonują dziennikarze jednego z lokalnych portali, do ataku miało dojść na lekcji, a przerażona nauczycielka chciała wypchnąć nożownika za drzwi sali. Jak opowiadają uczniowie, ona również została ranna. Jedna ze szkolnych koleżanek Jakuba powiedziała, że przed atakiem 19-latek krzyczał, że ma urodziny i chce być tego dnia sławny.
Zaatakował uczniów, nauczycielki i przechodniów
Po wszystkim Jakub Z. uciekł ze szkoły i nożem zranił jeszcze dwie przypadkowe osoby. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce ruszyli za nim w pościg. Niedaleko szkoły jest rozległy park i płynie Narew. To w tamten rejon uciekł nożownik. "W zaledwie 25 minut policjanci ustalili miejsce napastnika. Mężczyzna został zatrzymany w rejonie plaży miejskiej w Ostrołęce" – przekazał nadkom. Tomasz Żerański z ostrołęckiej policji. Jakub Z. również odniósł obrażenia.
"Pokrzywdzonych jest 8 osób, to dwoje nauczycieli, czworo uczniów i dwie osoby postronne" - mówiła początkowo Elżbieta Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. Na szczęście, ich życie jest już bezpieczne. "Najciężej ranna osoba została opatrzona, a rany nie zagrażają jej życiu".
W sprawie krwawej masakry w szkole od razu zareagowały też władze miasta. "W trosce o bezpieczeństwo uczniów i pracowników ZSZ nr 4 zostało zamknięte. Jednocześnie wydałem dyspozycję, aby we wszystkich pozostałych szkołach prowadzonych przez Miasto Ostrołęka nie wpuszczać na teren placówek osób postronnych" - zakomunikował Paweł Niewiadomski, prezydent Ostrołęki.
Jakub Z. musi zostać przesłuchany
Jakub Z. jest już za kratkami. W chwili zatrzymania miał przy sobie maczetę, którą się okaleczył. "Mamy teraz 48 godzin na przesłuchanie go i ewentualne postawienie zarzutów" - mówi Łukasiewicz. Po zatrzymaniu go policyjni pirotechnicy musieli się też zająć plecakiem młodego mężczyzny, bo jak przekazała podinsp. Katarzyna Kucharska, z policji w Radomiu, zaczęło się coś z niego wydobywać.