Tragedia na Ochocie. Prokuratura wyjaśni okoliczności śmierci 12-latka

2021-01-18 17:35 Alicja Guz
Na tej ławce zabił się 12-latek na sankach
Autor: Sebastian Wielechowski

Tą historią żyje cała Polska. W sobotę 12-letni chłopiec stracił życie. Zjeżdżając na sankach w Parku Szczęśliwickim uderzył w stojącą niedaleko ławkę. Mimo zaciętej walki o jego życie nastolatek zmarł w szpitalu. Prokuratura właśnie poinformowała, że w sprawie tej niewyobrażalnej tragedii zostało wszczęte postępowanie.

Tragiczna śmierć 12-latka

O makabrycznym zdarzeniu w Parku Szczęśliwickim mówi cała Polska. W sobotnie popołudnie 12-letni chłopiec wybrał się z mamą na sanki. W pewnym momencie zjeżdżając ze stromej górki, uderzył w parkową ławkę. Na miejscu błyskawicznie pojawiła się karetka pogotowia. Ratownicy zabrali nastolatka z poważnym urazem głowy na oddział ratunkowy Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ulicy Żwirki i Wigury. Niestety, mimo starań lekarzy, chłopiec zmarł.

Prokuratura bada sprawę

Sprawę tragicznej śmierci nastolatka bada warszawska prokuratura. - Prokuratura wszczęła śledztwo m.in. w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci małoletniego - przekazała Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Zostały wykonane wstępne czynności, przesłuchano świadków. Powołano również biegłego z zakresu medycyny sądowej, w celu ustalenia przyczyny zgonu. Dalsze czynności dowodowe będą zależały od wyników uzyskanych w toku tego postępowania - wyjaśniła w rozmowie z "Super Expressem".

Kto odpowie za śmierć dziecka?

Czy prowadzone przez prokuraturę postępowanie może zakończyć się jakimiś zarzutami w sprawie śmierci 12-latka? Kto jest odpowiedzialny za tę niewyobrażalną tragedię? Rodzice, którzy nie upilnowali dziecka, czy może stołeczni urzędnicy, którzy nie zabezpieczyli wystarczająco terenu? Na myśl nasuwa się ogrom pytań! Czy podczas prokuratorskiego śledztwa na nie wszystkie znajdą się jednoznaczne odpowiedzi? Aktualnie jedno jest pewne - bez względu na to, kto poniesie odpowiedzialność za śmierć 12-latka, nie uniknie go sroga kara. Zgodnie z art. 155 Kodeksu Karnego, za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Zjeżdżał na sankach. Zginął uderzając głową o ławkę