Warszawa: Bobry atakują Gocław! Są pierwsze ofiary! [GALERIA]

2020-11-22 7:00 Norbert Amlicki
Bobry atakują Gocław. Są pierwsze ofiary
Autor: Marcin Wziontek Bobry atakują Gocław. Są pierwsze ofiary

W Warszawie zadomowiły się bobry! Te ssaki są największymi gryzoniami zamieszkujące Europę. Ich legowiska znajdują się w ciekach wodnych. Jeden z warszawskich bobrów zadomowił się w gocławskim kanale Nowa Ulga. Tam znalazł swoje ofiary!

Nowi mieszkańcy stolicy

- Bobry zamieszkują warszawskie parki i cieki wodnych już od ponad 10 lat – informuje Andrzej Opala, rzecznik dzielnicy Praga-Południe. Mieszkańcy poprzez swoje media społecznościowe informują o kolejnych gryzoniach spotkanych niedaleko ich mieszkań, a na jeziorku Kamionkowskim w parku Skaryszewskim mają swoją wyspę.

Konstancin: Przyszedł nakarmić rybki. Potem był słaby SEKS i MORDERSTWO

Nowa plaga w Warszawie?

Na to pytanie odpowiedział rzecznik urzędu dzielnicy Pragi-Południe. - Nie mamy do czynienia z żadną plagą bobrów. – podkreśla Andrzej Opala. Bobry, głównie wieczorami wychodzą na żer, gdzie obgryzają kory drzew. Jeśli drzewa mają grubą korę, to są tylko obgryzione, tak jak jedno z drzew parku skaryszewskiego.

Manifestacja antycovidowców w Warszawie. Ostra reakcja policji [WIDEO]

Gdzie zaatakował?

Na odcinku od ul. Znanieckiego w rejonie zastawki na Kanale Nowa Ulga do ul. Fieldorfa zostały zasadzone dwa rzędy drzewek przez Zarząd Zieleni. Z dnia na dzień drzewka znikają! Zostaje po nich tylko wystający pień z wyraźnymi śladami zębów. Sprawca mógł być tylko jeden! Grasujący w kanałku bóbr! 

Co jest tego przyczyną?

- Zmiana zachowań i aktywności tych zwierząt w listopadzie wiąże się z przygotowaniami na zimę. Niemniej jednak nie należy postrzegać tej aktywności bobrów jako ponad miarę niebezpieczną. – komentuje sytuację Andrzej Opala z urzędu dzielnicy Praga-Południe.

Co/Kto ucierpiał?

- Najcenniejsze okazy drzew są odpowiednio zabezpieczane metalowymi siatkami w związku z obecnością bobrów. Nikt nie sprawuje opieki nad bobrami (nie dokarmia, nie tworzy sztucznych konstrukcji lęgowych). Monitoruje ich sytuację Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Zarząd Zieleni m. st. Warszawy. – dodaje. Te drzewka nie były zabezpieczone dlatego prawie połowa z nich ucierpiała i wylądowała w kanałku. Niektóre z nich były u góry przewiązane, z czym gryzoń nie mógł sobie poradzić i dwie części drzewek zostały na swoim miejscu.

Uda się coś uratować?

- Co do nasadzeń przy kanałku Nowa Ulga informuję, że przebiega tamtędy granica dwóch dzielnic – Wawra i Pragi-Południe. Nasadzenia prowadzone były przez Wawer, ale po sygnałach od mieszkańców i mediów nasz Wydział Ochrony Środowiska już interweniuje u nich, żeby zabezpieczyli drzewka. – uspokaja Andrzej Opala, rzecznik dzielnicy Praga-Południe.

Morawiecki wprowadził nowe obostrzenia