Warszawa. Kierowca autobusu oglądał film podczas jazdy! Nie poniósł konsekwencji

Kierowca, który oglądał na telefonie film podczas kursu miejskim autobusem nocnym, nie poniósł żadnych konsekwencji, bo od czasu swojego skandalicznego zachowania nie pojawia się w miejscu pracy! W związku z tym Miejskie Zakłady Autobusowe zawiesiły postępowanie wyjaśniające prowadzone w tej sprawie. Informację, jako pierwszy przekazał TVN Warszawa.

Warszawa. Kierowca autobusu oglądał film podczas jazdy! Nie poniósł konsekwencji
Autor: Marcin Wziontek / Super Express/ Shutterstock Warszawa. Kierowca autobusu oglądał film podczas jazdy! Nie poniósł konsekwencji

Kierowca miejskiego autobusu oglądał film

W piątek rano, 15 lipca, kierowca miejskiego autobusu nocnego linii N31 jechał z Dworca Centralnego na Sadybę. Jeden z czujnych pasażerów przyłapał kierującego mężczyznę na tym, że podczas jazdy ogląda na telefonie film! Pasażer postanowił nagrać całe zdarzenie i relacjonował, że kierowca nieustannie podczas jazdy zerkał na telefon, który położył koło kierownicy i stale oglądał film. To bardzo niebezpieczne zachowanie oburzyło pasażera na tyle, że postanowił działać i zgłosił sprawę do Miejskich Zakładów Autobusowych i Zarządu Transportu Miejskiego. Mężczyzna do skargi dołączył nagrany przez siebie film. MZA informowało wtedy, że wobec kierowcy zostaną wyciągnięte konsekwencje, a MZA przeprowadzi wewnętrzne postępowanie w sprawie.

Miejskie Zakłady Autobusowe zawiesiły postępowanie

Teraz okazuje się, że przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego jest niemożliwe, bo kierowca od momentu nagłośnienia sprawy… nie pojawia się w pracy. W rozmowie z TVN24 Warszawa potwierdził to rzecznik MZA, Adam Stawicki. - Postępowanie wyjaśniające w sprawie niewłaściwego zachowania kierowcy musiało zostać zawieszone z powodu trwającej cały czas jego nieobecności – poinformował portal Adam Stawicki.

Oddajcie nam autobusy! Mieszkańcy wściekli na cięcia w komunikacji po otwarciu metra na Bemowie

MZA chce zwolnić kierowcę, który oglądał film jadąc autobusem

Jak wyjaśnił rzecznik, dopóki kierowca autobusu nie pojawi się w pracy i nie złoży wyjaśnień, nie będzie można ani go zwolnić, ani zgłosić dalej jego nieodpowiedzialnego zachowania. MZA zapewnia, że nie chce kontynuować współpracy z kierowcą. - W związku z trwałą, nieusprawiedliwioną nieobecnością pracownika został skierowany wniosek o rozwiązanie umowy o pracę, w związku z jej porzuceniem – powiedział TVN24 Warszawa rzecznik MZA.

Sonda
Jak często podróżujesz komunikacją miejską?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki