Pożar w bloku przy ul. Tołstoja 1 na Bielanach. Ogień pojawił się w mieszkaniu samotnej kobiety mieszkającej na 10. piętrze. Obudzeni przez dym sąsiedzi wezwali na pomoc strażaków, niestety, nie udało im się uratować lokatorki. Około godz. 6 mieszkańców budynku obudził zapach spalenizny i roznoszący się po piętrach dym. Od razu wezwali straż pożarną. Niestety, już wtedy płomienie trawiły pokój, w którym spała 67-letnia kobieta. Pożar zajął całe mieszkanie w mgnieniu oka, bo pomieszczenia były bardzo zagracone. Według sąsiadów ofiara trzymała w domu mnóstwo rzeczy, które znosiła z okolicy. Dlatego wszystko spaliło się błyskawicznie. - Akcja gaśnicza trwała do godz. 7. W mieszkaniu znaleziono martwą 67-letnią kobietę - relacjonował dyżurny rzecznik prasowy Miejskiej Straży Pożarnej kap. Artur Laudy (32 l.). Przez kilka godzin budynek był wietrzony, by pozbyć się duszącego zapachu spalenizny. Przyczyny tragedii ustalą śledczy.
Zobacz też: Warszawa: Otwarcie II linii metra już niebawem, a na Koperniku czarna dziura!
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail