Warszawa zasypała potencjalny schron? Urzędnicy tłumaczą: „to się nie opłacało”

2026-04-28 17:30

Mógł być schron w samym sercu stolicy, a jest... zasypany tunel. Warszawski ratusz zdecydował, że adaptacja na schron podziemnej przeprawy pod ulicą Marszałkowską byłaby „nieuzasadniona ekonomicznie”. Tymczasem rząd przeznacza miliardy na rozwój miejsc ochrony ludności. Czy stolica właśnie straciła szansę na dodatkowe zabezpieczenie mieszkańców?

Warszawa zasypała potencjalny schron. Urzędnicy tłumaczą: „to się nie opłacało”

i

Autor: ZDM/ Materiały prasowe

Podziemny przejazd w rejonie ulica Złota przeszedł już do historii. Jak informował Zarząd Dróg Miejskich, konstrukcja została wypełniona specjalną mieszanką i definitywnie zlikwidowana. Na powierzchni powstaje właśnie zielony skwer, część większego projektu przebudowy centrum. To jednak nie tylko kwestia estetyki. Tunel, zdaniem części mieszkańców, mógłby zostać wykorzystany jako miejsce schronienia.

„To się nie opłacało”

O kwestię stworzenia tam schronu zapytaliśmy się warszawski urząd. Do sprawy odniosła się Marzena Gawkowska z biura prasowego. W odpowiedzi dla „Super Expressu” podkreśliła, że taka inwestycja nie miała sensu ekonomicznego.

Adaptacja tunelu drogowego do warunków, które gwarantowałby spełnianie wymagań dla budowli ochronnych lub miejsc doraźnego schronienia określonych w ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej, wobec istniejących w pobliżu miejsc objętych programem „Podziemna tarcza”, byłaby nieuzasadniona ekonomicznie − tłumaczy.

Urzędnicy przekonują, że w okolicy i tak nie brakuje miejsc, gdzie mieszkańcy mogą się schronić. Wskazują przede wszystkim infrastrukturę metra.

Metro zamiast schronu?

Jak wylicza ratusz, mieszkańcy tej części Śródmieścia mają dostęp do kilku stacji metra. Według urzędników to miejsca z dostępem do mediów, toalet i stałą obecnością personelu, które mogą pełnić funkcję schronienia. Czy jednak metro faktycznie zastąpi klasyczny schron?

Tutaj warto przypomnieć słowa gen. Romana Polko, który jest znany z bezkompromisowych wypowiedzi. − Słyszymy zapewnienia, że mamy metro w Warszawie, i że tam się może schronić. Tylko że to metro nie spełnia podstawowych wymogów bezpieczeństwa. Budując takie duże inwestycje powinno się czynić wszystko, aby spełniały wymogi związane z bezpieczeństwem − mówił kilka lat temu.

Decyzja miasta może więc dziwić, bo w tym samym czasie państwo zwiększa wydatki na ochronę ludności. W ramach programu prowadzonego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na lata 2025-2026 przeznaczono aż 34 miliardy złotych. Na Mazowsze wpłynęły setki wniosków o budowę i modernizację schronów. Powstają nowe obiekty, a istniejące budynki są dostosowywane do funkcji miejsc ukrycia.

Zamiast schronu − zbiorniki na wodę

A co powstało w miejscu tunelu? Miasto postawiło na rozwiązania przeciwpowodziowe. Pod ziemią zamontowano zbiorniki retencyjne o łącznej pojemności około 3 milionów litrów. Ich zadaniem jest zbieranie wody opadowej i odciążenie kanalizacji. To ważne w kontekście coraz częstszych ulew, ale nie ma nic wspólnego z ochroną ludności w sytuacjach kryzysowych.

Zbierają one nadmiar wody opadowej, która spływa po uszczelnionych powierzchniach (asfalt, beton), zmniejszając ryzyko zalania ulic, magazynują wodę, odciążając kanalizację deszczową − tłumaczy Gawkowska.

Likwidacja tunelu to część większego projektu Nowego Centrum Warszawy. W jego miejscu powstanie zielona przestrzeń dla mieszkańców i turystów, z widokiem na Pałac Kultury i Nauki. Pytanie tylko, czy w czasach rosnących zagrożeń rezygnacja z potencjalnego schronu była dobrą decyzją. Bo gdy przyjdzie kryzys, liczyć się będzie nie widok, a miejsce, gdzie można się bezpiecznie ukryć.

Super Express Google News
Największy schron kolejowy na świecie
Sonda
Czy wiesz, gdzie znajduje się najbliższy schron?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki