Wjechał traktorem do centrum Warszawy! Otoczyły go radiowozy policji. Co on tam robił? [WIDEO, ZDJĘCIA]

Wjechał do centrum na traktorze. Otoczyła go policja
Autor: MARCIN WZIONTEK/ SUPER EXPRESS Wjechał do centrum na traktorze. Otoczyła go policja

Witek Obieżyświat pojawił się w samym sercu stolicy! Zawitał tu w drodze powrotnej z charytatywnego Rajdu Koguta Oława – Zakopane. Witold Zagyrlicki (49 l.) z Kobierzyc od ubiegłego roku podróżuje dookoła Polski odrestaurowanym, zabytkowym traktorem Ursus C328 z 1962 roku. Na przyczepce ciągnie własnoręcznie zbudowany domek, w którym mieszka. Wjeżdżając do Warszawy został jednak niemile przywitany. Po zrobieniu małej przejażdżki po ulicach Śródmieścia, w okolicy Rotundy otoczyli go policjanci.

Witek Obieżyświat to tryskający pozytywną energią mężczyzna, który zaczął swą podróż od charytatywnego Rajdu Koguta Oława – Zakopane w czerwcu i przemierza od tamtego czasu Polskę dookoła. Dwa lata wcześniej wypatrzył na wsi w krzakach wrak traktora Ursus, odkupił go, wyremontował, dołączył swój własnoręcznie zbudowany dom na kółkach i są teraz nierozłączni. W rajdzie charytatywnym pobił z kolegami rekord! - Brały w nim udział pojazdy klasyczne, zabytkowe i takie jak mój. Pobiliśmy rekord Polski. W rajdzie wzięło udział 1300 pojazdów. Wszystko dla chorych dzieci, na domy dziecka, na studnię, którą budujemy w Kenii. Zebraliśmy w ten sposób ponad pół miliona złotych – powiedział „Super Expressowi” Witek Obieżyświat.

Podczas wizyty w Zakopanem Witek dostał zaproszenie od osób mieszkających w Warszawie. Powiedzieli, żeby przyjechał swoim traktorem do stolicy. - Pomyślałem, że skoro jadę dookoła Polski, to wjadę i tu. Tak naprawdę nigdy traktorem tu nie dojechałem. Jest piękna pogoda, bardzo się cieszyłem. Do czasu – dodał traktorzysta.

Mężczyznę po krótkiej przejażdżce po stolicy zatrzymała policja. Jego traktor otoczyły radiowozy. - Musiał ktoś pewnie zadzwonić, że jakiś wariat jeździ po stolicy traktorem. Serce skoczyło mi do gardła. Policjanci zabronili mi schodzić z traktora i wezwali posiłki. Byłem cały roztrzęsiony. Tylu uzbrojonych mężczyzn na mnie jednego? Z reguły spotykałem się z innym odzewem – wyjawił Witek Obieżyświat. 

Ostatecznie mężczyzna został pouczony przez mundurowych, gdy ci zobaczyli, że sprawą zainteresowali się dziennikarze. - Spadliście mi z nieba. Bardzo wam dziękuję – powiedział traktorzysta do reporterów „SE” i wyruszył w dalszą podróż.

Obieżyświat na traktorze wjechał do stolicy. Zatrzymała go policja
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE