Wyszedł z domu opieki i zaginął. 75-latek przez trzy tygodnie błąkał się po stolicy!

i

Autor: Pixabay Wyszedł z domu opieki i zaginął. 75-latek przez trzy tygodnie błąkał się po stolicy!

Smutna historia

Wyszedł z domu opieki i zaginął. 75-latek przez trzy tygodnie błąkał się po stolicy!

2022-11-25 11:46

Zaginiony przed trzema tygodniami 75-latek odnalazł się rankiem 24 listopada. Wyziębionego i zdezorientowanego seniora siedzącego na ławce w Ursusie zauważyła przechodząca obok kobieta. Zaniepokojona losem nieznajomego natychmiast zadzwoniła pod 986. Jej telefon do strażników miejskich prawdopodobnie uratował mężczyźnie życie.

Senior błąkał się po Ursusie

Rankiem w czwartek, 24 listopada, przypadkowa kobieta zauważyła, że na ławce przy ulicy Tomcia Palucha w Ursusie siedzi wyziębiony starszy mężczyzna. Podejrzewała, że mógł to być bezdomny. Tego dnia do Warszawy zawitała zima. Temperatura spadła, a na ulicach stolicy pojawił się śnieg. Dłuższe przebywanie w takich warunkach mogło zagrażać zdrowiu, a nawet życiu seniora. Kobieta wezwała więc na pomoc strażników miejskich.

Interwencję podjęli mł. insp. Paulina Jędrzejewska i st. insp. Andrzej Furmańczyk. Już kilka minut później patrol był we wskazanym miejscu. - Nie zastaliśmy tam nikogo, kto mógłby odpowiadać opisowi ze zgłoszenia, ale postanowiliśmy poszukać w najbliższej okolicy. Po chwili, kilkadziesiąt metrów dalej, zauważyliśmy starszego człowieka, który był zziębnięty i przemoknięty. Stał przy ulicy, był bezradny i zdezorientowany - powiedział st. insp. Andrzej Furmańczyk.

Strażnicy zabrali mężczyznę do radiowozu i umieścili w ogrzewanym przedziale przewozowym. Tam dodatkowo okryli go kocem termicznym i wezwali pogotowie ratunkowe. Nawiązanie kontaktu z seniorem zajęło funkcjonariuszom trochę czasu.

- Był wyraźnie splątany i zagubiony. Nie orientował się, gdzie się znajduje i co robi w tym miejscu. Tak jakby ktoś wyłączył mu pamięć. Początkowo nie umiał powiedzieć nic o sobie i miejscu swojego zamieszkania - opowiedziała mł. insp. Paulina Jędrzejewska.

75-latek zaginął 3 tygodnie temu!

Gdy senior się ogrzał i uspokoił, strażnicy ustalili, jak się nazywa. Mężczyzna przypomniał sobie datę swojego urodzenia. Miał 75 lat. Przybyli na miejsce ratownicy z pogotowia zbadali mężczyznę, ale nie stwierdzili, by wymagał hospitalizacji. Był po prostu mocno zmarznięty.

Patrol policji, który przyjechał na miejsce interwencji strażników, ustalił wstrząsające fakty. Starszy mężczyzna wyszedł 2 listopada z domu opieki dla seniorów i był poszukiwany jako osoba zaginiona!

- Co robił przez trzy tygodnie, gdzie przebywał, co jadł, gdzie nocował – pozostanie jego tajemnicą. Całe szczęście, że teraz, gdy temperatura spadła, kobieta, która go zauważyła w Ursusie, zadzwoniła do straży miejskiej. Dzięki temu został odnaleziony. Taka wrażliwość na innych to przykład godny pochwały - stwierdził st. insp. Andrzej Furmańczyk.

Po zbadaniu przez ratowników i dopełnieniu formalności przez policjantów strażnicy miejscy odwieźli seniora do domu opieki. Tam przekazali mężczyznę pracownikom socjalnym.

Sonda
Czy pomagasz osobom bezdomnym?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają