Zabójstwo Mai z Mławy
Horror młodej 16-letniej dziewczyny rozpoczął się 23 kwietnia 2025 roku. Tego dnia Maja spotkała się z 18-letnim Bartoszem G., który dziś jest głównym podejrzanym w sprawie jej śmierci. Następnego dnia bliscy zgłosili zaginięcie dziewczyny. Nagie i okaleczone ciało Mai odnaleziono 1 maja 2025 roku w zaroślach, niedaleko zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Sekcja zwłok ujawniła, że przyczyną zgonu 16-latki były „rozległe obrażenia głowy od wielokrotnych uderzeń”, co świadczy o niezwykłej brutalności zbrodni.
W tym samym czasie, gdy odnaleziono ciało Mai, Bartosz G. wyjechał na szkolną wymianę do Grecji. Na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) chłopak został zatrzymany przez grecką policję w miejscowości Katerini 6 maja 2025 roku. Od tego momentu rozpoczęła się długa i skomplikowana procedura ekstradycyjna. Wreszcie 23 grudnia 2025 roku Bartosz G. został sprowadzony do Polski. W czwartek, 25 grudnia, usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 18-latek został tymczasowo aresztowany. Chłopak nie wyraził skruchy, ani nie przeprosił. Trafił do Zakładu Karnego w Płocku.
Bartosz G. skarży się na warunki w areszcie
Jeszcze tego samego dnia w Prokuraturze Okręgowej w Płocku Bartosz G. skarżył się na warunki, jakie czekają go w areszcie. „W Grecji miałem telefon, grę wideo i telewizor! A tu nie będę miał nawet TV!” - miał mówić na korytarzu prokuratury do policjantów w oczekiwaniu na dokumenty. Skarżył się również, że w Grecji mógł widywać się ze swoją matką, a w Polsce takiego prawa nie ma.
Katarzyna G. stawia żądania. Tego chce dla syna w areszcie!
Matka Bartosza G., Katarzyna G., od samego początku zaciekle broni swojego syna. Kobieta stanęła nawet przed sądem za naruszenie dóbr osobistych rodziny zmarłej! Jej hejterskie słowa wobec 16-letniej Mai i jej najbliższych szerokim echem odbijały się w mediach społecznościowych.
W ostatnim czasie kobieta znów wywołała prawdziwą burzę w sieci. Wszystko za sprawą wpisu na profilu internetowym społeczności z Mławy, w którym udostępniła wniosek skierowany do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Katarzyna G. domaga się w nim zaskakujących rzeczy dla syna przebywającego w areszcie.
Matka chce mieć trzy widzenia w tygodniu z synem, tak jak miała w Grecji, a także nieograniczony kontakt telefoniczny z 18-latkiem. Swoje żądania argumentuje depresją chłopaka i jego złym stanem psychicznym. A to nie wszystko!
Kobieta wnosi również o dostarczenie synowi do aresztu konsoli do gier oraz dvd i filmów, żeby mógł urozmaicić sobie czas!
Jak podaje „Fakt”, na razie prośby Katarzyny G. o kontakt telefoniczny i widzenia z synem zostały odrzucone. Bartosz G. może liczyć tylko na telewizor, który rodzina dostarczyła już do zakładu karnego w Płocku.
Pod szokującym wpisem błyskawicznie pojawiły się komentarze rozwścieczonych Internautów.
„Jak można tak odwrócić porządek moralny i sprowadzić potworność czynu do dyskusji o wygodach w areszcie?”, „Nasze więzienia to i tak sanatorium!” - piszą.