Morderstwo w sercu Mokotowa
Do tej straszliwej zbrodni doszło w sobotę, 12 września, około godz. 7 na warszawskim Mokotowie. Wtedy na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który poinformował operatora, że zaatakował swoją partnerkę ostrym narzędziem.
Chwilę potem, u wejścia do bloku przy ul. Konstruktorskiej 5B, zaroiło się od służb, w tym policji i pogotowia ratunkowego. Przed drzwiami mieszkania na mundurowych czekał już 22-latek, ciągle rozmawiający z operatorem numeru alarmowego. Sąsiedzi wysoko w górze widzieli na oknach ślady krwi. Nie brakowało ich także na ubraniu młodego mężczyzny.
Policjanci szybko przejęli kontrolę nad sytuacją i zatrzymali mężczyznę. Jak przekazała „Super Expressowi” asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej policji, 22-latek zachowywał się spokojnie i nie stawiał oporu.
– Mężczyzna sam zadzwonił pod numer alarmowy. Po przyjeździe policjantów został zatrzymany. Nie próbował uciekać ani nie stawiał oporu. Był spokojny. Warto dodać, że wtedy był pod wpływem alkoholu – przekazała asp. szt. Marta Haberska.
Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że wcześniej między parą miało dojść do burzliwej kłótni. To w jej trakcie 22-latek miał sięgnąć po nóż i zadać śmiertelne ciosy. Mieszkańcy są zdziwieni i przerażeni zbrodnią.
- To bardzo spokojny, dobrze chroniony budynek. Nie mieliśmy tutaj żadnych burd. Ta zbrodnia jest przerażająca. Policja już pytała mnie o znajomość z tą parą, jednak ludzie tutaj nie za bardzo się znają nawzajem - mówi w rozmowie z reporterem „Super Expressu” Andrij, sąsiad mieszkający piętro niżej od pary ze Słowacji.
Przeczytaj także: Zabójstwa, gwałty, szczególne okrucieństwo. Ci Ukraińcy są na celowniku polskiej policji
W mieszkaniu nie brakowało plam krwi
Funkcjonariusze natychmiast weszli do mieszkania. Wewnątrz znajdowały się liczne ślady krwi. Na balkonie policjanci odnaleźli 26-letnią kobietę z ranami zadanymi ostrym narzędziem. Chwilę potem do lokalu wszedł zespół ratownictwa medycznego. Obrażenia kobiety okazały się jednak śmiertelne. Medycy stwierdzili jej zgon.
Następnie w mieszkaniu zaczęli swoją pracę technicy kryminalistyki i prokurator. Wykonano szczegółowe oględziny mieszkania, korytarza oraz balkonu.
Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady biologiczne, przedmioty mogące mieć związek ze sprawą oraz telefon należący do zatrzymanego. Dowodem będzie również nagranie rozmowy przeprowadzonej przez 22-latka z operatorem numeru alarmowego.
Ciało 26-letniej kobiety zostało już zabezpieczone i skierowane do sekcji zwłok.
- Spodziewamy się otrzymać jej wstępne wyniki do końca tygodnia, do piątku 18 września. Odpowiedzą one na pytanie co było bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety - mówi „Super Expressowi” prok. Monika Bożak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Śledczy dotarli także do świadków i rozpoczęli zbieranie informacji pozwalających ustalić dokładny przebieg wydarzeń. Istotne mogą okazać się również nagrania z monitoringu znajdującego się wewnątrz budynku lub w jego najbliższym otoczeniu.
Przeczytaj także: Zobaczyli pijaka za kółkiem. Obywatelskie zatrzymanie na trasie
Oboje byli obywatelami Słowacji
Jak ustaliliśmy, podejrzany oraz zmarła kobieta byli obywatelami Słowacji. Pozostawali w związku i wspólnie mieszkali na Mokotowie. 22-latek przebywał w Polsce legalnie. Nie był wcześniej karany, a pod adresem, pod którym doszło do tragedii, policja nie odnotowywała wcześniejszych interwencji dotyczących pary.
Mężczyzna dzień po zatrzymaniu, 13 września usłyszał zarzuty z art. 148 par. 1 kodeksu karnego, czyli odpowie za zabójstwo. 22-latkowi za ten czyn grozi kara nie mniejsza niż 10 lat pozbawienia wolności. Najwyższy możliwy wymiar kary dla Słowaka to dożywocie.
- 22-latek jest obecnie nadal osobą podejrzewaną, ponieważ postępowanie, mimo postawionych zarzutów, jest na etapie przygotowawczym. Zbierane są materiały dowodowe. Niewykluczone, że konieczne będzie powołanie biegłego, celem np. ocenienia stanu psychicznego podejrzanego. Po wszystkim akta z oskarżeniem trafią do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów - dodaje prok. Bożak.
Fakt, że 22-latek w momencie zatrzymania był pod wpływem alkoholu, jest dla niego okolicznością obciążającą.