- Policjanci zabezpieczyli w domu dokumenty i nośniki danych, w tym telefon.
- Podczas przeszukania 47-latka miała uderzyć funkcjonariusza.
- Dziś kobieta ma usłyszeć dwa zarzuty związane z atakiem na policjanta.
Matka Bartosza G. usłyszy zarzut po ataku na funkcjonariusza
We wtorek wieczorem (22 września) funkcjonariusze mazowieckiej policji wykonywali czynności na terenie Mławy na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku. W ramach działań przeszukano dom Katarzyny G. i zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych, między innymi telefon. W trakcie tych czynności jeden z policjantów został zaatakowany przez 47-letnią kobietę.
- Funkcjonariusz podczas wykonywania czynności zleconych przez Prokuraturę Okręgową w Płocku, podczas zabezpieczania dokumentów, został uderzony przez znajdującą się tam 47-letnią kobietę - przekazał zespół prasowy KWP w Radomiu.
Katarzyna G. została zatrzymana i przewieziona do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Dziś mają zostać wykonane z nią dalsze czynności.
- Dzisiaj usłyszy zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego oraz jego znieważenia.
W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że kobieta próbowała ugryźć funkcjonariusza.
Kasprzyk: „Obawialiśmy się o życie nasze i naszych rodzin”
Dziś do zatrzymania Katarzyny G. odniósł się mecenas Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny Mai. Jak mówi, najważniejsze jest teraz poczucie bezpieczeństwa jego oraz osób związanych ze sprawą.
- Jest to przede wszystkim ogromna ulga psychiczna, ponieważ obawialiśmy się o życie nasze i naszych rodzin. Dzisiaj mamy zagwarantowaną opiekę policji. Od wczoraj wykonywane są z nami czynności, ale więcej na ten temat nie mogę powiedzieć, ponieważ postępowanie trwa - mówi mecenas. Przyznaje, że wcześniej nigdy nie miał policyjnej ochrony. - Na pewno dzięki temu jestem dużo bardziej spokojny. Cieszy mnie, że w końcu ktoś zajął się tą sprawą - dodaje.
Rodzina Mai szukała pomocy w Ministerstwie Sprawiedliwości
Zatrzymanie Katarzyny G. nastąpiło po miesiącach narastającego konfliktu między rodziną zamordowanej Mai a matką Bartosza G.
21 września Jarosław Kowalski, ojciec Mai, wraz z mecenasami Wojciechem Kasprzykiem i Aleksandrą Bogielską pojawił się w Ministerstwie Sprawiedliwości. Powodem były między innymi zastrzeżenia dotyczące postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Mławie oraz obawy o bezpieczeństwo rodziny.
W marcu Jarosław Kowalski składał zawiadomienie dotyczące podejrzenia stalkingu i gróźb karalnych. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone Rodzina Mai nie zgadzała się z takim rozstrzygnięciem i zapowiadała dalsze działania. Delegacja spotkała się z wiceministrem sprawiedliwości Dariuszem Mazurem. Na 1 października zaplanowano również spotkanie z przedstawicielami Prokuratury Krajowej.
Wątek zlecenia zabójstwa
Pojawiły się również informacje dotyczące Omara, obywatela Pakistanu. W materiale Polsat News przedstawiono jego relację dotyczącą kontaktów z Bartoszem G. oraz Katarzyną G. Według tej relacji Omar miał poznać Bartosza G. podczas pobytu w ośrodku dla nieletnich w Grecji, a później przyjechać do Polski. Miał również mieć kontakt z Katarzyną G. Mężczyzna twierdzi, że kobieta zleciła zabójstwo Jarosława Kowalskiego oraz mecenasa Wojciecha Kasprzyka. Pełnomocnicy rodziny Mai chcą, aby Omar został przesłuchany i aby śledczy sprawdzili jego relacje z Bartoszem G. oraz Katarzyną G.
Źródłem konfliktu jest zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Dziewczyna zaginęła w kwietniu 2025 roku, dzień po spotkaniu z Bartoszem G. 1 maja jej ciało znaleziono w zaroślach w pobliżu zakładu należącego do rodziny 18-latka. Sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia głowy będące skutkiem wielokrotnych uderzeń. Bartosz G. został zatrzymany w Grecji, a po powrocie do Polski usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy.