Spis treści
Protesty przed Trybunałem Konstytucyjnym i interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie od pewnego czasu stanowi tło dla manifestacji organizowanych przez środowiska prawicowe, co ma związek z trwającym wokół tej instytucji sporem politycznym. W ubiegły piątek, 16 października, na stołecznej ulicy Marszałkowskiej doszło do poważnego incydentu, podczas którego zabezpieczający zgromadzenie mundurowi zatrzymali Piotra W. Funkcjonariusze twierdzą, że mężczyzna dopuścił się napaści na jedną z policjantek, co skutkowało u niej urazem głowy i koniecznością transportu do szpitala.
Reakcja na te wydarzenia nadeszła bardzo szybko ze strony Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. W wydanym oficjalnym komunikacie poinformowano, że instytucja z urzędu wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie kontrowersyjnej interwencji, do której doszło wobec mężczyzny 16 października.
Zastępca RPO i dyrektor BRPO pytają stołeczną policję i prokuraturę o szczegóły
Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich, w tym zastępca Stanisław Trociuk oraz dyrektor Zespołu Prawa Karnego Marek Łukaszuk, skierowali oficjalne pismo do Krzysztofa Ogrońskiego, pełniącego funkcję komendanta stołecznego policji. Domagają się w nim szczegółowych informacji na temat przyczyn zastosowania środków przymusu bezpośredniego oraz zagwarantowania zatrzymanemu odpowiedniego prawa do kontaktu z obrońcą. Równocześnie podobny wniosek trafił na biurko prokuratora okręgowego Michała Mistygacza, od którego oczekuje się pełnego raportu dotyczącego prowadzonych i zaplanowanych działań śledczych w tym konkretnym postępowaniu.
Komenda Stołeczna Policji publikuje nagranie z kamer nasobnych funkcjonariuszy
W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości, dzień po incydencie, czyli 17 października, Komenda Stołeczna Policji udostępniła w sieci materiał wideo zarejestrowany przez kamerę jednego z interweniujących mundurowych. Na nagraniu wyraźnie widać moment, w którym podejrzany odmawia wylegitymowania się i zaczyna uciekać po odepchnięciu policjantów. Ostateczne obezwładnienie miało miejsce w przedsionku jednego z lokali przy ulicy Marszałkowskiej, a podczas rewizji ujawniono przy zatrzymanym nóż. Warto zaznaczyć, że sposób przeprowadzenia tej akcji spotkał się z ostrą krytyką i publicznym kwestionowaniem ze strony polityków prawicy.
Mimo stanowczego wniosku prokuratury o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego, wymiar sprawiedliwości podjął zupełnie inną decyzję. Sąd zdecydował się wypuścić podejrzanego na wolność, uznając, że tymczasowe aresztowanie w tym przypadku nie znajduje żadnego uzasadnienia i odstąpił od nakładania dodatkowych rygorów.
Zatrzymanie wywołało na tyle duże poruszenie w przestrzeni publicznej, że w kolejny poniedziałek, 19 października, głos w tej sprawie zabrał sam Komendant Główny Policji. Zwierzchnik mundurowych wystosował do swoich podwładnych oficjalny list otwarty, w którym kompleksowo odniósł się do narastających wokół interwencji kontrowersji.