W lipcu we Wrocławiu brutalnie pobito parę młodych obywateli Ukrainy. W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn. 27-letniemu Tomaszowi M. grozi do 5 lat więzienia, a 45-letniemu Adamowi C. nawet 7,5 roku. Ten drugi jest zawodnikiem Gromda Fight Club, organizacji promującej walki bokserskie na gołe pięści.
Policja zna również tożsamość trzeciego podejrzanego. Mężczyzna od ponad miesiąca jest poszukiwany.
Prokuratura prześwietla Gromdę
Po tej historii śledczy zaczęli dokładnie przyglądać się działalności osób związanych z Gromdą oraz materiałom, które publikują w internecie. Pod koniec lipca Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła w tej sprawie śledztwo.
Jak informował prok. Piotr Antoni Skiba, analiza treści publikowanych przez osoby związane z federacją wykazała, że mają one „radykalnie ksenofobiczny i rasistowski charakter” i są wymierzone przede wszystkim w Ukraińców, przedstawicieli innych ras oraz imigrantów z Afryki i Azji.
Śledczy zwrócili uwagę również na przekaz dotyczący przemocy.
„Treść oraz sposób przygotowania i publikowania tych materiałów uzasadnia również zbadanie, czy doszło do propagowania ideologii ekstremistycznej, czyli nawołującej do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne” przekazywał prok. Skiba.
Prokuratura wskazywała również, że w analizowanych materiałach pojawia się przekonanie o potrzebie „przełamania monopolu państwa na używanie przemocy”.
„Tu jest Polska. To jest nasz kawałek ziemi”
Gromda na swoich profilach społecznościowych publikuje również treści dotyczące migrantów i „polskich chuliganów”.
„Tu jest Polska. To jest nasz kawałek ziemi i nasze zasady. Jeśli komuś się nie podoba, to wynocha” czytamy w jednym z wpisów.
Materiały były ilustrowane między innymi zdjęciami zawodników z młotami i pałkami. Sam profil Gromdy na Facebooku obserwuje ponad pół miliona osób.
Przeszukania w całej Polsce
W środę, 9 września, śledztwo weszło w kolejny etap. Od wczesnych godzin porannych w różnych miejscach na terenie całego kraju trwają przeszukania.
Czynności prowadzą policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości. Funkcjonariuszy wspierają biegli.
„Wszystkie czynności wykonywane są na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie” przekazała PAP rzeczniczka mazowieckiej policji Katarzyna Kucharska.
Na razie śledczy nie ujawnili, do ilu dokładnie miejsc weszli policjanci, co zostało zabezpieczone ani czy w związku z dzisiejszą akcją doszło do zatrzymań. Sprawa jest rozwojowa.