36-letnia gwiazda nie żyje. Hayden Panettiere odeszła przed urodzinami

Hollywood pogrążyło się w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere, aktorka znana milionom widzów z seriali "Herosi" i "Nashville", a także filmów z serii "Krzyk". Gwiazda zmarła w wieku zaledwie 36 lat, kilka dni przed 37. urodzinami. Informację o jej śmierci potwierdził przedstawiciel aktorki oraz jej rodzina. Przyczyna zgonu nie została na razie ujawniona.

Śmierć Hayden Panettiere wstrząsnęła Hollywood. Miała 36 lat

To wiadomość, która wstrząsnęła fanami na całym świecie. Hayden Panettiere nie żyje. Aktorka, która jako dziecko rozpoczęła karierę przed kamerą, a później zdobyła ogromną popularność dzięki roli Claire Bennet w "Herosi" oraz Juliette Barnes w "Nashville", zmarła w wieku 36 lat. Jej odejście potwierdził przedstawiciel, a ojciec gwiazdy, Skip Panettiere, przekazał rodzinne oświadczenie. Szczegóły dotyczące śmierci nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości.

Zobacz też: Miłość aż do końca! Joanna Rawik planowała ślub z młodszym o 25 lat ukochanym

36-letnia gwiazda nie żyje. Hayden Panettiere odeszła przed urodzinami

Hayden Panettiere należała do pokolenia aktorów, którzy dorastali na oczach publiczności. Pierwsze kroki w branży stawiała jeszcze jako małe dziecko, występując w reklamach i produkcjach telewizyjnych. Z czasem z dziecięcej gwiazdy przeistoczyła się w jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek młodego Hollywood.

Największy przełom nastąpił w 2006 roku. To właśnie wtedy pojawiła się w serialu "Herosi" jako Claire Bennet - cheerleaderka posiadająca niezwykłą zdolność regeneracji. Produkcja szybko stała się światowym hitem, a Panettiere zyskała status gwiazdy. Rola przyniosła jej również popularność wśród młodej widowni i kilka wyróżnień.

Kolejnym wielkim rozdziałem w karierze Hayden była "Nashville". W serialu wcieliła się w ambitną wokalistkę country Juliette Barnes. Nie tylko grała, ale również śpiewała, a jej muzyczne występy trafiły na listy Billboardu. Za tę rolę została dwukrotnie nominowana do Złotego Globu.

Zobacz też: Nie żyje Joanna Rawik. Jej niezwykły głos znały pokolenia Polaków. Miała 92 lata

Fani pamiętają ją również z dużego ekranu. Panettiere wystąpiła m.in. w "Krzyku 4" i "Krzyku VI", a wcześniej pojawiła się także w filmie "Remember the Titans". Jej kariera obejmowała również produkcje animowane, gry oraz pracę wokalną.

Poza ekranem życie aktorki nie zawsze układało się jednak tak, jak mogłoby się wydawać. Panettiere otwarcie mówiła o problemach, z którymi mierzyła się przez lata, w tym o depresji poporodowej, uzależnieniu i procesie powrotu do zdrowia. W 2014 roku urodziła córkę Kayę, której ojcem jest ukraiński bokser Władimir Kliczko.

W tym roku aktorka wydała autobiografię "This Is Me: A Reckoning", w której wróciła do trudnych doświadczeń związanych z dorastaniem w Hollywood, macierzyństwem, uzależnieniem i problemami psychicznymi. Książka stała się ważnym elementem jej publicznego powrotu i próbą opowiedzenia własnej historii na własnych zasadach.

Jej śmierć jest tym bardziej wstrząsająca, że Panettiere miała zaledwie 36 lat. 21 sierpnia skończyłaby 37 lat. W ostatnich miesiącach ponownie pojawiała się publicznie i promowała swoją autobiografię. Jej ostatni wpis na Instagramie, opublikowany 27 lipca, był pełen uśmiechu i został opatrzony słowami o dobrych chwilach oraz przyjaciołach.

Rodzina przekazała, że Hayden była osobą, która dawała innym ogromną radość i energię. Jej ojciec poprosił jednocześnie o uszanowanie prywatności najbliższych w czasie żałoby. Na ten moment nie ujawniono oficjalnej przyczyny śmierci.

Zobacz też: Polska gwiazda przeżyła śmierć kliniczną. W mediach pojawił się jej nekrolog

Zobacz naszą galerię: Hayden Panettiere nie żyje

Sonda
Wierzysz w życie po śmierci?
Groby dzieci i wnuków polskich gwiazd. Olbrychski, Pospieszalski, Chajzer, Szczęsny. Niezapomniani

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki