Pięć miesięcy temu syn Filipa zginął w wypadku samochodowym. Wtedy świat młodego dziennikarza wywrócił się do góry nogami. Chajzer długo nie wracał do pracy i nie mógł sobie poradzić z utratą Maksa (+9 l.). Ostatnio media informowały, że nie pojawi się w drugiej edycji hitowego programu "Mali giganci", gdyż nie jest w stanie przebywać z dziećmi, które przypominają mu ukochanego syna. "Super Express" dowiedział się, że prawda jest zupełnie inna.
- Filip tak jak rok temu poprowadzi "Małych gigantów" - poinformowała nas osoba ze stacji TVN. Wszystko wskazuje na to, że Chajzer będzie musiał się zmierzyć z trudną rzeczywistością. Ale w końcu jest profesjonalistą.