Fani "Ślubu od pierwszego wejrzenia" od miesięcy śledzą dramatyczną walkę Adriana Szymaniaka z ciężką chorobą. Były uczestnik programu, który razem z Anitą Szydłowską stworzył jedną z najbardziej lubianych par programu, regularnie informuje internautów o przebiegu leczenia glejaka IV stopnia. Teraz przekazał kolejne niepokojące wieści.
Nowe objawy glejaka wystraszyły Adriana
39-latek wyznał, że w ostatnich dniach pojawiły się nowe objawy związane z obrzękiem mózgu, będącym skutkiem radioterapii. Choć lekarze uspokajają, że takie dolegliwości mogą utrzymywać się nawet przez kilka miesięcy po zakończeniu leczenia, Adrian nie ukrywa, że ostatnie dni są dla niego bardzo stresujące. Adrian powiedział na swoim profilu na Instagramie, że planowany rezonans magnetyczny ostatecznie się nie odbył. Lekarze zdecydowali, że badanie zostanie wykonane później, by nie obciążać organizmu kolejnymi dawkami kontrastu.
Nie przegap: Wzruszające napisy na wstęgach na pogrzebie Krzysztofa Piesiewicza. "Kochanemu tacie i dziadkowi"
Mimo zmiany planów były uczestnik programu odbył konsultację ze specjalistą, podczas której omówiono dalsze leczenie i aktualny stan zdrowia.
Za miesiąc wykonam rezonans i wtedy będzie odpowiedni czas, aby ewentualne zmiany mogły być dobrze widoczne do rozpoznania i oceny sytuacji, natomiast dalej się utrzymuje ten obrzęk mózgu, co jest też skutkiem normalnym do pół roku od zakończonej radioterapii – przekazał Adrian na Instagramie.
Adrian wyznał, że pojawiło się podwójne widzenie
Najbardziej poruszający fragment relacji dotyczył jednak objawów, które wystąpiły u niego po raz pierwszy od początku choroby. Adrian przyznał, że mocno się przestraszył, gdy zauważył niepokojące sygnały ze strony organizmu.
Czytaj też: Gwiazda "Adama i Ewy" wspomina tragiczną śmierć męża i Waldemara Goszcza. "Aniołowie odchodzą za wcześnie"
Pewnych objawów związanych z tą chorobą doznałem już w zeszłym tygodniu, raptem 3-4 dni temu. Nie będę ukrywał, że się troszkę wystraszyłem, ale po wczorajszej wizycie u doktora wiem, że takie efekty mogą właśnie wynikać z tego, więc mam oczywiście podtrzymany steryd, który ma wpływać na obkurczenie tego obrzęku mózgu.
39-latek zdradził również, z jakimi dolegliwościami musi się obecnie mierzyć.
Zaczęło mi się pojawiać niekiedy podwójne widzenie, co było takim odczuciem, że coś się może dziać. To też może być kwestia zmęczenia, bo ostatni okres był dość aktywny pod wieloma sprawami. Pojawiające się drętwienia kończyn i to oddziałuje w moim przypadku na lewą stronę. Jednocześnie ręka i noga drętwieją w ułamek sekundy. To mija po kilku minutach. Pojawiają się też bóle głowy w płacie czołowo-skroniowym.
Fani wspierają walkę Adriana z glejakiem
Szczere wyznanie Adriana po raz kolejny poruszyła internautów. Pod jego relacją natychmiast pojawiły komentarze pełne słów otuchy i życzeń zdrowia. Wielu fanów ŚOPW przyznaje, że otwartość Adriana pomaga także innym pacjentom, którzy walczą z chorobą nowotworową lub wspierają w tym dziele swoich bliskich.
Zobacz także: Nareszcie! Natasza Urbańska w wieku 48 lat właśnie to ogłosiła! Józefowicz też się cieszy
Adrian od początku podkreśla, że nie zamierza ukrywać trudniejszych momentów leczenia. Mimo ogromnego zmęczenia i kolejnych problemów zdrowotnych wciąż ma nadzieję na wyzdrowienie i nie zapomina o swoich fanach.
Zobacz też: Szokujący finał "Love is Blind. Polska". Julia reaguje na burzę w sieci