Anna Wróbel to uczestniczka drugiej edycji show "Ślub od pierwszego wejrzenia". Kobieta, choć zawarła związek małżeński przed kamerami, nie znalazła miłości. Eksperci połączyli ją z Grzegorzem Zygadłą i choć początkowo wydawało się, że para pasuje do siebie jak ulał, po powrocie z podróży poślubnej zaczęło się między nimi psuć. Ostatecznie Ania i Grzesiek zdecydowali się na rozwód. Rozstanie zajęło im aż rok. Kobieta nie szczędziła eksmężowi przykrych słów. Publicznie nazwała go "debilem", a także umieściła wpis w mediach społecznościowych, w którym zasugerowała, że to on utrudnia sprawę rozwodową. W wywiadzie dla "Super Expressu" Grzegorz powiedział jednak, że sąd wyznaczył termin pierwszej rozprawy dopiero na rok po ślubie. Nikt nie miał również wpływu na odroczenie terminu ogłoszenia wyroku. Małżeństwo tej pary zakończyło się w kwietniu 2018 roku.
Obecnie Ania jest szczęśliwie zakochana w innym mężczyźnie. Ona i jej wybranek niedawno świętowali 3. rocznicę związku. Kobieta często chwali się zdjęciami z ukochanym na swoim profilu na Instagramie.
Chociaż od drugiej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" minęło już kilka lat, ostatnio o Ani znowu zrobiło się głośno w mediach. Wszystko za sprawą komentarza Magdaleny Chorzewskiej, która jest psycholożką i ekspertką programu. W wywiadzie dla Plejady opowiedziała o tajnikach łączenia uczestników w pary i kulisach show. Oceniła również zachowanie niektórych osób, w tym Ani i Grzegorza. Chorzewska odniosła się do faktu, że para współżyła w czasie nocy poślubnej:
Różnie to bywa w życiu. Ktoś z klubu wraca z kochanką lub kochankiem do domu. Bardzo nie lubię takiej oceny, bo wszystko zależy od sytuacji. Poza tym niektórzy ludzie szukają seksu. Jeżeli chodzi o eksperyment to mamy różnych ludzi. Jedni boją się złapać za rękę, a inni nie mają problemu z pójściem do łóżka. My tego nie oceniamy, ale obserwujemy, jakie to będzie miało konsekwencje dla relacji. Mnie nie było w 2. edycji, ale znam tę historię. Co z tego, że był ten seks.
Dodała również, że "jeśli relacja zaczyna się od seksu, to często tam się nie buduje nic więcej. Często przez ten seks nie widać innych cech, które są absolutnie nie do zniesienia".
Słowa psycholożki rozwścieczyły Anię Wróbel. Kobieta w odpowiedzi nagrała instastories, w którym powiedziała:
Myślałam, że jest to już dawno za mną. [...] Chodzi o program oraz ostatnią wypowiedź w pewnym artykule, której udzieliła pani Magdalena Chorzewska, ekspert programu. [...] Pani Magda wypowiedziała się na mój temat, mimo że osobiście mnie nie zna i nie brała udziału w mojej edycji. Zna informacje jedynie z jakichś plotek i niedomówień, złożyła sobie pewną historyjkę i raczyła wypowiedzieć się na mój temat, rozsyłając oczywiście plotki i kłamstwa.
Ania dodała, że wysłała kobiecie wiadomość, w której opisała, jak wyglądały kulisy programu, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Miała nadzieję, że Chorzewska przeprosi za swoje zachowanie. Kobieta jednak nie wyraziła skruchy, ani nie podjęła dyskusji. Zamiast tego, zablokowała Anię na Instagramie. Zdaniem Wróbel ekspertka przekroczyła pewne granice i złamała zasady etyki zawodowej psychologa.
A co Wy sądzicie na ten temat? Zobaczcie w naszej galerii uczestników 6. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia"!