Nie żyje Henryk Gęsikowski. Miał 74 lata
Nie żyje Henryk Gęsikowski. Przez niemal całą swoją karierę związany był ze Szczecińskimi teatrami, w tym Teatrem Polskim oraz Teatrem Dramatycznym. Zagrał ponad sto ról teatralnych. Występował również na dużym ekranie. Można go było zobaczyć m.in. w filmach "Ballada o ścinaniu drzewa”, "Zapis zbrodni", "Taxi A" oraz "Miasto nocą". Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki występowi w kultowym serialu "07 zgłoś się", gdzie zagrał znaną postać przestępcy Dyciaka.
29 lipca szczeciński Teatr Polski opublikował wpis, w którym przekazał przykrą wiadomość o śmierci aktora. Henryk Gęsikowski zmarł w wieku 74 lat. Niedawno obchodził 50-lecie pracy artystycznej.
Odszedł wybitny aktor, reżyser i człowiek, który przez ponad pięć dekad z pasją i oddaniem współtworzył życie artystyczne Szczecina. Pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek sceniczny, ale przede wszystkim pamięć o serdeczności, życzliwości i niezwykłej obecności w środowisku teatralnym - przekazano na stronie ZASP Szczecin.
Henryk Gęsikowski uczestniczył w Pieszej Góralskiej Pielgrzymce na Jasną Górę. 28 lipca uczestnicy pielgrzymki wyruszyli z małopolskiej wsi Czerwienne. Gdy zebrała się cała grupa, na jednym z balkonów zauważono pozostawione buty. Duchowni udali się do pokoju w Domu Pielgrzyma, gdzie znaleźli ciało aktora.
Zobacz również: Nie tylko Maria Zięba z "Na Wspólnej" zmarła tak w serialu. Wcześniej zrobiło to TVP!
Henryk Gęsikowski zmarł w trakcie pielgrzymki. Trwa śledztwo
Przedstawiciel Prokuratury Rejonowej z Nowego Targu w rozmowie z portalem o2.pl potwierdził tożsamość zmarłego mężczyzny. Według pierwszych informacji do zgonu doszło kilka dni wcześniej, a ciało znajdowało się w stanie zaawansowanego rozkładu. Znane są pierwsze wyniki sekcji zwłok.
Portal Styl.fm cytuje słowa prokuratora Jacka Tętnowskiego, który stwierdził, że wstępne badania wykluczyły udział osób trzecich.
Dostaliśmy wstępną informację z sekcji zwłok. Udział osób trzecich jest raczej wykluczony - nie było żadnych śladów, które by na to wskazywały. Zgon nastąpił z przyczyn naturalnych, ale dokładnej przyczyny na razie nie znamy. Z uwagi na posunięty rozkład zwłok, konieczne są badania dodatkowe, w tym histopatologiczne. Wówczas będziemy mogli ustalić, czy był to np. zawał czy coś innego. Te badania oczywiście przeprowadzimy i pewnie za miesiąc otrzymamy protokół z wynikami - przekazał prokurator.
Potrzebne są dalsze badania. Śledczy zakładają, że do śmierci Henryka Gęsikowskiego doszło między 22 a 23 lipca. W trakcie prowadzonego obecnie śledztwa mają zostać przesłuchani uczestnicy oraz organizatorzy pielgrzymki. Śledczy chcą ustalić, dlaczego tak późno zdano sobie sprawę z nieobecności aktora.
Zobacz również: Nagi i zakrwawiony z nożem w dłoni. Gwiazdor pilnie przewieziony do szpitala
Iga Cembrzyńska unikała publicznych wyjść. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach