Aktor zmarł w trakcie pielgrzymki. Jego ciało znaleźli duchowni. Przekazano nowe informacje

Pod koniec lipca media obiegła wiadomość o śmierci Henryka Gęsikowskiego. Aktor zmarł w trakcie pielgrzymki na Jasną Górę. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Znane są wstępne wyniki sekcji zwłok.

Płonące znicze. Na miniaturze w kole czarno-białe zdjęcie Henryka Gęsikowskiego. O śmierci aktora przeczytasz na SE.
Autor: Creative Commons, ze zbiorów Krzysztofa Salaka/ Canva.com

Nie żyje Henryk Gęsikowski. Miał 74 lata

Nie żyje Henryk Gęsikowski. Przez niemal całą swoją karierę związany był ze Szczecińskimi teatrami, w tym Teatrem Polskim oraz Teatrem Dramatycznym. Zagrał ponad sto ról teatralnych. Występował również na dużym ekranie. Można go było zobaczyć m.in. w filmach "Ballada o ścinaniu drzewa”, "Zapis zbrodni", "Taxi A" oraz "Miasto nocą". Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki występowi w kultowym serialu "07 zgłoś się", gdzie zagrał znaną postać przestępcy Dyciaka.

29 lipca szczeciński Teatr Polski opublikował wpis, w którym przekazał przykrą wiadomość o śmierci aktora. Henryk Gęsikowski zmarł w wieku 74 lat. Niedawno obchodził 50-lecie pracy artystycznej.

Odszedł wybitny aktor, reżyser i człowiek, który przez ponad pięć dekad z pasją i oddaniem współtworzył życie artystyczne Szczecina. Pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek sceniczny, ale przede wszystkim pamięć o serdeczności, życzliwości i niezwykłej obecności w środowisku teatralnym - przekazano na stronie ZASP Szczecin.

Henryk Gęsikowski uczestniczył w Pieszej Góralskiej Pielgrzymce na Jasną Górę. 28 lipca uczestnicy pielgrzymki wyruszyli z małopolskiej wsi Czerwienne. Gdy zebrała się cała grupa, na jednym z balkonów zauważono pozostawione buty. Duchowni udali się do pokoju w Domu Pielgrzyma, gdzie znaleźli ciało aktora.

Zobacz również: Nie tylko Maria Zięba z "Na Wspólnej" zmarła tak w serialu. Wcześniej zrobiło to TVP!

Henryk Gęsikowski zmarł w trakcie pielgrzymki. Trwa śledztwo

Przedstawiciel Prokuratury Rejonowej z Nowego Targu w rozmowie z portalem o2.pl potwierdził tożsamość zmarłego mężczyzny. Według pierwszych informacji do zgonu doszło kilka dni wcześniej, a ciało znajdowało się w stanie zaawansowanego rozkładu. Znane są pierwsze wyniki sekcji zwłok.

Portal Styl.fm cytuje słowa prokuratora Jacka Tętnowskiego, który stwierdził, że wstępne badania wykluczyły udział osób trzecich. 

Dostaliśmy wstępną informację z sekcji zwłok. Udział osób trzecich jest raczej wykluczony - nie było żadnych śladów, które by na to wskazywały. Zgon nastąpił z przyczyn naturalnych, ale dokładnej przyczyny na razie nie znamy. Z uwagi na posunięty rozkład zwłok, konieczne są badania dodatkowe, w tym histopatologiczne. Wówczas będziemy mogli ustalić, czy był to np. zawał czy coś innego. Te badania oczywiście przeprowadzimy i pewnie za miesiąc otrzymamy protokół z wynikami - przekazał prokurator.

Potrzebne są dalsze badania. Śledczy zakładają, że do śmierci Henryka Gęsikowskiego doszło między 22 a 23 lipca. W trakcie prowadzonego obecnie śledztwa mają zostać przesłuchani uczestnicy oraz organizatorzy pielgrzymki. Śledczy chcą ustalić, dlaczego tak późno zdano sobie sprawę z nieobecności aktora.

Zobacz również: Nagi i zakrwawiony z nożem w dłoni. Gwiazdor pilnie przewieziony do szpitala

Iga Cembrzyńska unikała publicznych wyjść. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach

Super Express Google News
Sonda
Czy czarny to według Ciebie jedyny kolor odpowiedni na pogrzeb?
Poruszające słowa księdza na pogrzebie Stanisławy Celińskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki