Katarzyna Grochola: po mojej książce zbudowały domy. Tak "Nigdy w życiu" wpłynęło na Polki

"Nigdy w życiu" - pierwsza część cyklu książek "Żaby i anioły" oraz jej kultowa ekranizacja - należy do absolutnych klasyków współczesnej literatury i filmu w Polsce. Katarzyna Grochola (69 l.) właśnie dogląda nagrań adaptacji najnowszej książki i jak sama nam przyznała - fenomen "Nigdy w życiu" zmienił wiele dla kobiet w naszym kraju.

Jedna z najpopularniejszych polskich pisarek wydała cykl książek, które pokochały tłumy czytelników. Pierwsza część, "Nigdy w życiu", doczekała się w 2004 roku filmu cieszącego się olbrzymim zainteresowaniem i często uważanego za prekursora późniejszego fenomenu komedii romantycznych w Polsce. Dziś Katarzyna Grochola czuwa nad ekranizacją kolejnej książki z cyklu. Czy uważa się za matkę chrzestną komedii romantycznych i jak ocenia fenomen "Nigdy w życiu"? Opowiedziała nam na planie filmowym.

Katarzyna Grochola i sukces "Nigdy w życiu". Dziś pracuje nad nowym filmem

Wiosną ukazała się książka "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" - piąta część z cyklu "Żaby i anioły", który opowiada o losach kultowej już Judyty. Pierwsza część "Nigdy w życiu" została zekranizowana w 2004 roku, z Danutą Stenką w roli głównej. Teraz trwa ekranizacja najnowszej książki, jednak jak podkreśla sama Katarzyna Grochola - film nie będzie kontynuacją produkcji sprzed 22 lat. Ci sami bohaterowie znajdą się w zupełnie innej rzeczywistości.

Przełom w literaturze i filmach? "Ludzie uwierzyli w polskie kino"

W rozmowie z "Super Expressem" Grochola przyznała, że rzeczywiście "Nigdy w życiu" - książka z 2001 i film z 2004 roku - wiele zmieniły w polskiej branży wydawniczej i filmowej. Jak oceniła pisarka, nastąpił rozkwit literatury autorstwa polskiej pisarek, jak i rozkwit polskiego kina.

"Bez wątpienia moja książka, już nie mówiąc o filmie i o twórcach filmu, była jakimś przełamaniem w literaturze polskiej, bo od tego czasu zaczęto w ogóle czytać maszynopisy. Z Polek przedtem była wyłącznie Olga Tokarczuk. Nie wiem, kogo jeszcze mogłabym wymienić właściwie. Georke i koniec. A priori były książki polskie odrzucane, a dzisiaj mamy tego wysyp" - powiedziała.

"W filmach chyba też nastąpił przełom po "Nigdy w życiu", bo ludzie uwierzyli w polskie kino. I rzeczywiście to polskie kino się pięknie odrodziło. O ile przed "Nigdy w życiu" były chyba produkowane dwa filmy rocznie, no to w tej chwili widać, jak jest" - dodała.

Grochola o "judytomanii" i Polkach. Dzięki "Nigdy w życiu" zaczęły budować domy

Pisarka nie ukrywa też dumy z efektów, jakie osiągnęła pierwsza część cyklu ponad dwie dekady tematu. Zresztą do dziś fenomen "Nigdy w życiu" jest tak odczuwalny, że do powszechnego języka weszło określenie "judytowanie", a Judyta - zagrana przez Danutę Stenkę - podbija media społecznościowe. Katarzyna Grochola opowiedziała nam o tym, jakie znaczenie książka i jej ekranizacja miały przede wszystkim dla kobiet, w tym tych z jej najbliższego otoczenia.

"Ośmieliłam się napisać książkę o tym, że marzenia się spełniają. O tym, że można myśleć inaczej, robić inaczej... że można mieć marzenie o własnym domu. Skoro Grocholi się udało, to mnóstwo osób uwierzyło, że im się również uda. Ja mam pięć przyjaciółek w Milanówku, które po mojej książce wybudowały dom. A po filmie, to ja nie wiem, ile osób to zrobiło, ale judytomania na TikToku chyba świadczy o tym, że jakoś kobiety też zrozumiały, że są silne, że mogą brać życie w swoje ręce, że mogą się nie wstydzić tego, że pragną miłości. Że mężczyzna nie jest dopełnieniem, ale jest partnerem dla nas" - skwitowała.

Sonda
Jakie kino najbardziej do Ciebie przemawia?
Katarzyna Grochola o spełnieniu marzeń na planie "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki