Anita żegna Adriana we wzruszających słowach miesiąc po jego śmierci: Obiecaj, że zabierzesz mnie ze sobą

Dziś mija miesiąc od śmierci Adriana Szymaniaka, którego Polacy poznali dzięki udziałowi w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia". W pierwszą miesięcznicę jego ukochana żona Anita pożegnała męża w pięknym i wzruszającym wpisie, który opublikowała na Instagramie. Serce pęka.

Adrian Szymaniak zmarł po długiej walce z glejakiem

Adrian Szymaniak, uczestnik trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zmarł 4 września 2026 roku. O jego odejściu poinformowała Anita Szymianiak, jego żona, którą poślubił w show TVN-u. Mężczyzna przegrał walkę z glejakiem IV stopnia. Cała Polska wierzyła, że stanie się cud i ulubieniec widzów pokona straszną chorobę. Niestety tak się nie stało. Mężczyzna został pochowany 9 września 2026 roku na cmentarzu w Żołędowie, czyli tam, gdzie przed śmiercią zamieszkał ze swoją rodziną. Zgodnie z wolą Anity, żadne media nie pojawiły się na pogrzebie. W ostatniej drodze zmarłego byli obecni jedynie rodzina i przyjaciele. Żona pożegnała ukochanego w wyjątkowy sposób. Na grobie złożyła serce z czerwonych róż.

ZOBACZ: Taka jest historia miłości Adriana Szymaniaka i Anity Szydłowskiej. Od początku był nią zachwycony

Anita i jej wzruszający wpis o mężu. Łzy cisną się do oczu

Wdowa po Adrianie od dnia pogrzebu usunęła się w cień. Nie zamieszczała nic w mediach społecznościowych. Zrobiła wyjątek w pierwszą miesięcznicę śmierci ukochanego. Anita zamieściła na Instagramie wspólne zdjęcia z mężem i napisała o nim wiele pięknych słów, które łapią za serce. 

Ja, Anita, biorę Ciebie, Adriana, za męża i ślubuję Ci: miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę… aż do śmierci... Mówiąc tą przysięgę zaledwie kilka miesięcy temu, dokładnie znałam wagę tych słów. Wiedziałam też w środku, że śmierć nas nie rozłączy, bo nasza miłość przetrwa wieczność. Będzie w naszym domu, dzieciach i sercach pełnych wspomnień. Taka miłość po prostu się nie zdarza, i chociaż może wydawać się, że poznaliśmy się przez przypadek- wierzę, że było to po prostu przeznaczenie. Wciąż mam nadzieję, że obudzę się z tego złego snu i staniesz jutro w drzwiach z kawą, znów zaczniesz żartować i tak mocno mnie przytulisz. Każdego dnia wypatruje znaków, które dadzą mi siłę

- napisała. 

ZOBACZ: Cichy pogrzeb Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Przejmujący widok na cmentarzu pod Bydgoszczą

Następnie zapewniła, że dopełni tego co zaczęli razem. Wspomniała również o ich spotkaniu w innym świecie.

Adi, poruszyłeś miliony serc, a ja obiecuję, że dokończę to wszystko, co rozpoczęliśmy razem, tak abyś był ze mnie dumny. A Ty obiecaj, że jak przyjdzie na mnie czas, to zabierzesz mnie ze sobą i będziesz się mną opiekował, tak jak ja Tobą. 04.09 2026 Kochamy. Tęsknimy.

- dodała. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Na co zmarł Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"? Bał się, że nie zobaczy, jak dorastają jego dzieci

Sonda
Lubisz oglądać program "Ślub od pierwszego wejrzenia"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI