Luksus po polsku, czyli dużo czerni i jeszcze więcej ambicji
Olivier Janiak, redaktor naczelny "GQ Poland", zaprosił media i gwiazdy na premierę trzeciego wydania magazynu do warszawskiego JASSMINE. Sam adres zobowiązywał, podobnie jak logo "GQ", które z definicji obiecuje styl, klasę i odrobinę aspiracyjnego blichtru. I faktycznie – na ściance dominowała estetyka "jestem ubrany drogo i wiem, co robię". Czasem wychodziło to bardzo dobrze, czasem trochę zbyt starannie, ale nudy nie było.
Na imprezie pojawili się m.in. Krystian Pesta, Katarzyna Butowtt, Gosia Baczyńska, Mateusz Banasiuk, Rafał Jonkisz, Vanessa Mensah, Marta Dąbrowska, Anna Czartoryska-Niemczycka, Michał Niemczycki, Tomasz Barański i Maciej Musiał. Na scenie wystąpił też Miuosh, więc klimat wieczoru balansował między modowym salonem a nocnym wyjściem dla tych, którzy lubią wyglądać tak, jakby nie musieli się starać. Oczywiście większość jednak bardzo się starała.
Zobacz też: Gwiazdy na premierze "Balu w operze". Beata Ścibakówna skradła uwagę nowym lookiem
Anna Czartoryska-Niemczycka i Gosia Baczyńska – dwie różne bajki, oba spojrzenia ciekawe
Anna Czartoryska-Niemczycka pojawiła się u boku Michała Niemczyckiego i od razu przyciągała wzrok. Nie krzyczała stylizacją, nie epatowała dekoltem, nie próbowała na siłę zagrać wielkiej mody. Zamiast tego postawiła na miękką, ciemną bazę i narzuconą na nią wzorzystą, welurową narzutkę w kwiaty. Efekt był bardzo "arty", trochę nonszalancki, trochę vintage, ale w dobrym sensie. To nie był look z kategorii "patrzcie na mnie", raczej "wiem, co lubię i nie muszę nikomu nic udowadniać". Przy takim wydarzeniu to działało.
Zupełnie inaczej poszła Gosia Baczyńska. Projektantka jak zwykle nie miała najmniejszego zamiaru stapiać się z tłem. Cała w czerni, z woalką, warstwami, biżuterią i dużą torebką wyglądała jak ktoś, kto wpadł prosto z prywatnego performansu na temat własnej legendy. Czy to było przesadzone? Oczywiście. Czy można było od niej oczekiwać czegokolwiek skromniejszego? Absolutnie nie. U Baczyńskiej nawet przerysowanie jest elementem wizerunku. I trzeba przyznać, że na tle przewidywalnych czarnych garniturów wypadała bardziej jak instytucja niż gość.
Maciej Musiał i Mateusz Banasiuk pokazali, jak robi się męski efekt bez zadęcia
Maciej Musiał znów udowodnił, że rozumie czerwony dywan lepiej niż wielu jego kolegów po fachu. Granatowy garnitur, ciemny krawat, duże okulary i lekko niedbała fryzura – wszystko tu było dobrze wyważone. Klasyka, ale z charakterem. Bez udawania światowca z Paryża, za to z wyczuciem, które naprawdę robi różnicę. To jedna z tych stylizacji, które nie potrzebują ani jednego dziwnego dodatku, żeby wyglądać świeżo.
Mateusz Banasiuk z kolei poszedł w ciemne tony i lekką teksturę. Sztruks, kapelusz, przydymione szkła – niby nic szokującego, a jednak całość miała fajny rytm. Wyglądał jak ktoś, kto dobrze czuje klimat męskiego magazynu lifestyle’owego i nie zamierza się przy tym przebierać. W porównaniu z bardziej zachowawczym Michałem Niemczyckim, który postawił na bezpieczną, poprawną elegancję, Banasiuk wypadł po prostu ciekawiej.
Marta Gąska pojawiła się w czarnej, koronkowo-satynowej sukni z narzuconą marynarką i była blisko modowego strzału w dziesiątkę. To była stylizacja efektowna, zmysłowa i odpowiednio wieczorowa, choć niebezpiecznie bliska granicy, za którą "elegancko" zaczyna przechodzić w "bardzo się postarałam". Na szczęście utrzymała balans. Za to Marta Dąbrowska postawiła na czarną satynę i złocisty szlafrokowy akcent, co dało bardzo filmowy, trochę nocny, trochę hotelowy efekt. Ciekawe, choć nie do końca bezpieczne. Ale kto powiedzial, że bezpiecznie znaczy lepiej?!
Zobacz też: Bez niego nie byłoby "Prywatek" i czołówki "M jak miłość". Teraz TVP urządza mu wielki wieczór
Na ściance było stylowo, ale nie wszyscy zapadali w pamięć tak samo
Były też stylizacje bardziej oszczędne, jak czarny garniturowy look Katarzyny Butowt, która postawiła na minimalizm i chłodny dystans. Taki wybór zawsze działa, ale pod warunkiem, że niesie go osobowość. Tutaj było dobrze, choć bez efektu wow. I może właśnie to najlepiej podsumowuje ten wieczór – premiera "GQ Poland" miała być stylowa, luksusowa i dopracowana. Taka też była, tylko nie każdy potrafił w tej estetyce naprawdę zabłysnąć.
Najlepiej wypadli ci, którzy nie gonili na siłę za efektem. Anna Czartoryska-Niemczycka miała lekkość, Maciej Musiał – wyczucie, a Gosia Baczyńska – jak zawsze własny, kompletnie niepodrabialny świat. Spektakularnych wtop nie było - jedni wyglądali bardzo dobrze, inni po prostu poprawnie. A przy imprezie sygnowanej logo "GQ" poprawność to jednak trochę za mało.
Nie przegap: Te piękne modelki miały pecha. 87-letnia Krystyna Mazurówna zabrała im całe show na Warsaw Fashion Shower