Te piękne modelki miały pecha. 87-letnia Krystyna Mazurówna zabrała im całe show na Warsaw Fashion Shower

2026-04-01 10:01

Na gali Warsaw Fashion Shower nie brakowało mocnych sylwetek, głośnych nazwisk i modelek, które robiły wszystko, by przyciągnąć wzrok. A jednak największe poruszenie wywołała 87-letnia Krystyna Mazurówna – z różowymi włosami, ostrym makijażem i energią, której mogłaby jej pozazdrościć niejedna dziewczyna z wybiegu. Wśród pokazów Mariusza Przybylskiego, Emila Wieczorka i Marioli Turbiarz to właśnie ona okazała się najmocniejszym obrazkiem całego wieczoru.

Mazurówna weszła i zrobiła show

Na pokazach mody zwykle wszystko kręci się wokół modelek, kolekcji i nazwisk projektantów. Tym razem ten porządek rozsypał się błyskawicznie. Wystarczyło, że na scenie pojawiła się Krystyna Mazurówna – kolorowa, bezczelnie wyrazista i absolutnie nie do przeoczenia.

Jej look był dokładnie taki, jaki powinien być w jej wykonaniu – dziki, barwny, trochę szalony i w stu procentach "jej". Długi płaszcz, printy, mocne dodatki, różowa fryzura i mina, która mówiła wszystko. Tancerka nie wyglądała jak ktoś, kto przyszedł popatrzeć na modę. Sama była modowym wydarzeniem. I właśnie dlatego profesjonalne modelki naprawdę miały pecha – przy niej nawet najbardziej dopracowane sylwetki na chwilę traciły ostrość.

Zobacz też: Nie do wiary, co 83-letnia Anna Seniuk wyprawiała na planie. Młodsze koleżanki prosiłyby o dublerkę!

Moda z przekazem, nie tylko z błyskiem

Tegoroczna edycja Warsaw Fashion Shower zakończyła się galą w Digital Knowledge Village i trzeba przyznać, że nie była to zwykła impreza z serii "ścianka, flesze, pokaz i do domu". Organizatorzy od początku chcieli pokazać modę jako coś więcej niż ładne ubrania. W ciągu dnia odbywały się panele o cyberprzemocy, zero waste i równości, a wśród gości znaleźli się m.in. Krystyna Mazurówna, Kinga Zawodnik, Izabela Maciuszek, Aleksandra Kutz, Norbert Wronka, Bartosz Kloch i Mariusz Przybylski.

Wieczorem przyszedł czas na finał, czyli osiem pokazów mody. Najwięcej uwagi przyciągali główni projektanci wieczoru – Mariusz Przybylski, Emil Wieczorek i Mariola Turbiarz. Obok nich pojawili się także twórcy z Europy, a na wybiegu było wszystko, co taka gala lubi najbardziej – teatr, błysk, odważne formy i stroje, które czasem balansowały na granicy mody i kostiumu.

Nie przegap: Gaga na maksa! 10+ stylizacji, które udowadniają, że moda nie ma granic

Był Przybylski, były modelki, ale wygrała osobowość

Gościem specjalnym wydarzenia był Mariusz Przybylski – projektant od lat ceniony za własny styl, świetne rzemiosło i wyczucie kontrastu. Były też występy Julii Pietruchy, Sławka Uniatowskiego i Norberta Wronki, a galę prowadzili Karolina Nolbrzak i Włodzimierz Matuszak. Nolbrzak zresztą też świetnie wpisała się w klimat wieczoru – wyrazista, elegancka, bez cienia nijakości.

Tyle że nawet przy takim zestawie atrakcji najmocniej wybrzmiała jedna rzecz – osobowość. Bo właśnie ona wygrała ten wieczór. Nie najbardziej wymyślna kreacja, nie najdłuższy tren, nie najbardziej wystudiowana poza. Krystyna Mazurówna po prostu weszła i przypomniała wszystkim, że moda bez charakteru jest tylko ubraniem.

Warsaw Fashion Shower chciało pokazać, że moda może być formą wypowiedzi. Jeśli tak, to Mazurówna była tego wieczoru najgłośniejszym i najciekawszym komunikatem. I choć na wybiegu pojawiło się osiem kolekcji, wiele osób i tak zapamięta przede wszystkim jedno – 87-latka weszła między profesjonalne modelki i bez większego wysiłku zabrała im całe show.

Zobacz też: Prywatka u Gąssowskiego przyciągnęła tłum gwiazd. Rusowicz i Kurowska od razu przejęły ściankę

Nie tylko Justyna Steczkowska. Te polskie gwiazdy po 50 wyglądają jak milion dolarów. Świat może się zachwycać!
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki