Anna Korcz ogłasza, że została słomianą wdową
Anna Korcz od pewnego czasu publikuje w mediach społecznościowych krótkie fragmenty dłuższych rozmów. W najnowszym nagraniu aktorka z dużym dystansem opowiedziała o swoim małżeństwie i niespodziewanie ogłosiła, że została słomianą wdową.
W opisie filmiku zażartowała:
Jestem młodą mężatką, spontanicznie po 19 latach narzeczeństwa, a już mój mąż zostawia mnie samą, czyniąc słomianą wdową i umawia się z kim…? Z moją córką!!! Czy powinnam się tym zainteresować??? 😂😂😂😂😂😂😂
- mówiła Anna Korcz na Instagramie.
Ślub był dla Korcz ważnym momentem
W nagraniu Anna Korcz wróciła również wspomnieniami do ślubu z Pawłem Pigoniem. Przyznała, że ceremonia miała dla niej szczególne znaczenie i dała jej poczucie stabilizacji.
Ja myślę, że ten ślub, ten drugi ślub z Pawłem był bardzo ważny dla mnie, dla takiego poczucia stabilizacji. I on nie był momentem, kiedy ja byłam rozedrgana i tak bardzo wszystko przeżywałam, bo jestem kobietą zasadniczą. Spełniam swoje postanowienia i ponieważ jestem osobą, nazwałabym siebie, za dużo myślącą - to nie znaczy, że mądrą - ale jednak muszę mieć czas, żeby przemyśleć całą masę rzeczy, żeby potem mieć na ten temat swoje zdanie
- wyznała aktorka.
Dodała też, że sama nie przeżywała ślubu w bardzo romantyczny sposób, ale podejrzewa, że jej mąż mógłby opowiedzieć tę historię zupełnie inaczej.
Mąż Anny Korcz umówił się z jej córką
Anna Korcz wyjaśniła, skąd wzięło się jej określenie "słomiana wdowa". Wszystko okazało się żartobliwą historią.
Bardzo przepraszam, że go dzisiaj nie ma, ale umówił się z moją córką. Powiedział, że woli z nią spędzić czas niż ze mną, no i wyjechał sobie z Zacisza, więc właśnie zostałam słomianą wdową. Przykro mi
- powiedziała z uśmiechem.
Fani szybko wychwycili żart aktorki i zareagowali z rozbawieniem. Choć mąż wyjechał, Anna Korcz nie traci poczucia humoru i wszystko z wielkim wdziękiem relacjonuje w sieci.
Zobacz w naszej galerii, jak wyglądała Anna Korcz na swoim ślubie.