Gwiazda „M jak miłość” to bez wątpienia jedna z najbardziej stylowych osobistości polskiego show-biznesu. Lubi dobrze prezentować się i na scenie, i na zakupach w warzywniaku. Nie inaczej było, gdy szła zaszczepić się trzecią dawką. Anna Mucha czekała z niecierpliwością na swój termin, bo niedawno spotkało ją nieprzyjemne zdarzenie podczas wyjazdu do Berlina.
– Sytuacja wygląda w ten sposób, że jak nie masz świadectwa trzeciego szczepienia przypominającego, to nie wejdziesz do restauracji. Ponieważ ja mam tylko dwa szczepienia, siedzimy na zewnątrz, bardzo przyjemnie. Jesteśmy w azjatyckiej restauracji, jak to na Berlin przystało – opowiadała.
Teraz, gdy było to już możliwe, poszła do punktu szczepień. Ale wcześniej odwiedziła znanego w stolicy fryzjera gwiazd, u którego strzyżenie potrafi kosztować 400 zł, a modelowanie 200 zł. Nie wiedzieć jednak czemu, piękną i nową fryzurę schowała pod czapką...
Może nie była do końca zadowolona z efektu?