Awaria w trakcie finału Eurowizji 2026. Czeska delegacja złożyła skargę do EBU po występie swojego reprezentanta

2026-05-16 23:55

W Wiedniu trwa wielki finał Eurowizji 2026. Choć na scenie wystąpiła m.in. reprezentująca Polskę Alicja Szemplińska, to spore kontrowersje wzbudziły problemy techniczne podczas występu Czecha Daniela Zizki. Interweniowała oficjalna delegacja, a Europejska Unia Nadawców wydała w tej sprawie komentarz.

Eurowizja 2026 w cieniu politycznych bojkotów. Alicja Szemplińska w finale

Wiedeń gości jubileuszową, 70. odsłonę Konkursu Piosenki Eurowizji. Impreza trafiła do Wiener Stadthalle za sprawą ubiegłorocznego zwycięstwa reprezentacji Austrii. Tegoroczne muzyczne zmagania odbywają się jednak w atmosferze poważnych kontrowersji. Ze względu na protesty wobec udziału Izraela w wydarzeniu, imprezę zdecydowały się zbojkotować cztery kraje: Słowenia, Holandia, Irlandia oraz Hiszpania. Inne delegacje zarzucają natomiast stronie izraelskiej niewłaściwe relacje z dziennikarzami oraz próby wpływania na wyniki głosowania. W uszczuplonej stawce 35 krajów awans do wielkiego finału wywalczyło 25 artystów. W tym gronie znajduje się Alicja Szemplińska, która na wiedeńskiej scenie reprezentuje Polskę, wykonując utwór „Pray”. Wydarzenie transmituje na żywo Telewizja Polska, a zmagania muzyków można śledzić również poprzez oficjalne kanały streamingowe udostępnione przez EBU.

Półfinał Eurowizji 2026, Alicja Szemplińska w finale!
Sonda
Czy lubisz oglądać Eurowizję?

Eurowizja 2026: Usterka podczas występu Daniela Zizki. EBU zabiera głos

Podczas finałowego widowiska nie obyło się bez niespodziewanych problemów. Z poważnymi kłopotami technicznymi musiał się zmierzyć reprezentant Czech. Gdy Daniel Zizka prezentował swoją konkursową propozycję, bezpośrednio po pierwszym refrenie na ekranach widzów niespodziewanie ukazały się niebieskie pasy. Utrzymywały się one przez kilka sekund, a w pewnym momencie całkowicie wyłączono przekaz z kamery. Taka sytuacja natychmiast wywołała lawinę krytycznych komentarzy ze strony zbulwersowanych fanów w mediach społecznościowych. Przedstawiciele czeskiej ekipy nie czekali na rozwój wydarzeń i tuż po zejściu artysty ze sceny przesłali oficjalną skargę do Europejskiej Unii Nadawców.

EBU poinformowała nas, że obecnie uznają to za drobną usterkę techniczną, w związku z czym występ nie zostanie powtórzony. Dzisiejszy występ dotyczył przede wszystkim głosu Daniela, emocji i historii, którą wniósł na scenę, i jesteśmy niesamowicie dumni z tego, co zaprezentował - napisała czeska delegacja.

Wydarzenia z Wiener Stadthalle oraz doniesienia czeskiej ekipy zostały oficjalnie potwierdzone przez brytyjską stację BBC.

- Występ artysty i dźwięk nie zostały dotknięte, więc piosenka nie zostanie wykonana ponownie - przekazało BBC, które dostało informacje od EBU. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki