Spis treści
Twórca scenariusza serialu "1670" najwyraźniej mocno zainspirował się opiniami fanów, którzy okrzyknęli opowieść o Adamczysze rodzimą wersją słynnej "Gry o tron". Jakub Rużyłło planował w drugim sezonie uśmiercić jedną z wiodących postaci i złamać serca miłośnikom formatu. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego drastycznego pomysłu, chociaż ostateczna decyzja zapadła niemal w ostatniej chwili.
Twórca serialu "1670" planował uśmiercić Bogdana przed 3. sezonem
Podczas pierwszej serii Bogdan, odgrywany przez Dobromira Dymeckiego, padł ofiarą opętania. Doszło do tego w momencie, gdy wspólnie z ojcem Jakubem, w którego wciela się Michał Sikorski, ratowali Dobrusię (Wiktoria Gajzle) przed zakusami Belzebuba. Skutki tego nieudanego egzorcyzmu uderzyły ze zdwojoną siłą w kolejnym sezonie w trakcie wieczoru kawalerskiego. Bogdan całkowicie stracił zmysły i zapragnął wymordować wszystkich zgromadzonych gości. Sytuację uratowała Aniela (Martyna Byczkowska), która oddała strzał z broni palnej do swojego wuja. Scena ukryta po napisach końcowych zdradziła jednak w niewyjaśniony sposób, że ranny ocalał. W trzeciej odsłonie pozbawiony wspomnień bohater funkcjonuje jako Lachożerca, chociaż pierwotny scenariusz zakładał dla niego zupełnie inne rozwiązanie.
PRZECZYTAJ TEŻ: Film z dreszczykiem podbił serca Polaków. Zaraz obejrzycie go w domu
Jakub Rużyłło wyjawił w trakcie festiwalu Nowe Horyzonty swoje pierwotne założenia dotyczące losów tej konkretnej postaci. Według słów scenarzysty Bogdan faktycznie miał pożegnać się z życiem w finale drugiego sezonu. Główny pomysłodawca dążył do zredukowania liczby bohaterów, co miało mu znacznie ułatwić budowanie fabuły wokół Adamczychy. Genialna gra aktorska Dobromira Dymeckiego sprawiła jednak, że produkcja nie potrafiła rozstać się z tak wybitnym talentem komediowym.
Koniec drugiego sezonu miał być tragiczny dla Bogdana. Po prostu tych postaci jest bardzo dużo. Chciałem się jakiejś pozbyć, żeby było łatwiej to pisać. Dobromir tak wybronił postać, że nie mogłem tego zrobić [za: Movies Room].
Fabuła 3. sezonu serialu "1670". Bunt chłopów i kryzys w Adamczysze
Trzecia część serialu "1670" startuje tuż po zakończeniu wielkich Dożynek Królewskich w Adamczysze. Rodzina Adamczewskich musi zmierzyć się z potężnym kryzysem tożsamości, nazwanym chorobą poszlachecką, wywołanym spaleniem aktów szlacheckich w bibliotece oraz ujawnieniem gorzkiej prawdy o korzeniach Jana Pawła. Nad sarmatami wisi tragedia gorsza od dżumy. Zofia cierpi na syndrom opuszczonego gniazda, a jej głośne odśpiewywanie gorzkich żalów nie zagłusza domowej pustki. Z kolei Jakub wyrusza na podbój Warszawy, zachęcony niesamowitymi możliwościami biznesowymi metropolii. Aniela wraca w rodzinne strony, uruchamia chłopską szkołę i ostatecznie skupia się na własnych potrzebach. W tym samym czasie poddani stają się coraz bardziej nerwowi i zamiast przygotowań do żniw planują otwarty bunt. Dotychczasowy porządek sarmackiego świata, stabilny niczym liberum veto, wali się w gruzy i rodzi mnóstwo niewiadomych. Widzowie dowiedzą się, czy rodzina ulegnie rozkładowi, czy chłop zdoła dotrzeć na Księżyc i jak potoczą się miłosne losy Anieli oraz Macieja. Odkryjemy również intrygi najgorszej kreatury, czyli Andrzeja, a także ostateczne miejsce Bogdana w nowej rzeczywistości.
PRZECZYTAJ TEŻ: Co dalej z hitem Netflixa? Sprawdziliśmy, czy powstanie czwarty sezon "1670"