Spis treści
Dziewiąta odsłona muzycznego formatu "The Voice Kids" obfituje w sporo nowości. Na fotelach trenerskich obok weteranki Cleo zasiedli debiutujący w tej roli Blanka oraz Tribbs. Najlepszy młody wokalista zyska nie tylko sławę, ale również zaszczyt reprezentowania naszego kraju podczas tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci. Ostatnia odsłona widowiska wywołała jednak ogromne poruszenie, które zmusiło do reakcji przedstawicieli świata polityki oraz samą stację telewizyjną.
Uczestnicy "The Voice Kids" podbijają internet
Telewizyjne zmagania utalentowanych wokalnie dzieci dostarczają widowni wielu wzruszeń. Jurorzy intensywnie budują swoje zespoły, a wielki finał zaplanowano na kwiecień. Wtedy właśnie dowiemy się, kto zdobędzie tytuł najlepszego dziecięcego głosu w Polsce i pojedzie na Eurowizję Junior 2026.
ZOBACZ TEŻ: Gwiazdy też słyszały setki "nie". Szczere wyznanie trenerów "The Voice Kids"
Występy przed kamerami błyskawicznie przekładają się na gigantyczną rozpoznawalność. Młodzi piosenkarze chętnie udzielają się w mediach społecznościowych, gdzie budują relacje z nowymi sympatykami i relacjonują kulisy swojej kariery. Obecność nieletnich gwiazd w internecie budzi jednak spore wątpliwości. Emisja najnowszego odcinka talent show wywołała prawdziwą burzę w kontekście granic prywatności najmłodszych.
Posłanka Monika Rosa reaguje na profil 11-latka z "The Voice Kids"
Jeden z epizodów programu przedstawił sylwetkę trzynastoletniej wokalistki, która chwaliła się dużymi zasięgami swoich materiałów w sieci. Główne oburzenie wywołało jednak zaprezentowanie na ekranie profilu na Instagramie należącego do jedenastoletniego chłopca. Regulamin platform firmy Meta jasno wskazuje, że użytkownicy muszą mieć ukończone trzynaście lat. Sprawa jest tym bardziej wrażliwa, że w Polsce trwa właśnie ożywiona dyskusja nad całkowitym zakazem korzystania z mediów społecznościowych przez najmłodszych.
Fali krytycznych opinii w internecie nie zignorowała Monika Rosa. Szefowa sejmowej komisji do spraw dzieci i młodzieży oraz wiceprzewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej zapowiedziała zdecydowane kroki. W wywiadzie udzielonym portalowi Wirtualne Media podkreśliła, że takie działania kłócą się z misją publicznego nadawcy. Podobne stanowisko zajął również wiceszef sejmowej komisji kultury, poseł Prawa i Sprawiedliwości Norbert Kaczmarczyk.
"Promowanie w taki sposób mediów społecznościowych i prowadzenia w nich profili przez osoby poniżej 13. roku życia jest niedopuszczalne. Musimy pokazywać, że to nie jest bezpieczny świat - i to powinna być misja Telewizji Publicznej" - powiedziała Rosa w rozmowie z "Wirtualnymi Mediami".
Telewizja Polska wydała oświadczenie. Wskazuje na kontrolę rodzicielską
Przedstawiciele stacji postanowili odnieść się do kontrowersji związanych z "The Voice Kids". W stanowisku dla "Wirtualnych Mediów" wyjaśnili, że trzynastolatka może legalnie korzystać z platform społecznościowych, natomiast internetowym kontem młodszego uczestnika opiekuje się wyłącznie jego rodzic. Twórcy formatu uznali takie rozwiązanie za powszechną normę, dlatego nie zdecydowali się na "cenzurę" tego wątku.
"W przypadku drugiego z uczestników 11-letniego Huberta profilem chłopca zarządza jego ojciec, a aktywność uczestnika poza programem leży wyłącznie w gestii opiekunów. Taka forma obecności dziecka w sieci – pod ścisłą kontrolą i opieką rodzicielską – jest powszechnie akceptowaną praktyką, zgodną z prawem. [...] Pragniemy również zwrócić uwagę, że twórcy programu są w pełni świadomi wyzwań i zagrożeń, jakie niesie ze sobą obecność młodych ludzi w świecie cyfrowym" - czytamy.