"Królowa przetrwania" jest tylko jedna, ale konfliktów wiele! Prawdziwa drama zaczęła się po finale!

2026-05-21 1:06

Za nami finałowy odcinek trzeciego sezonu "Królowej przetrwania" Tegoroczna edycja zostanie zapamiętana głównie przez konflikty między uczestniczkami, które przeniosły się poza program. Producenci postanowili jeszcze bardziej podkręcić emocje i po zakończeniu emisji zaprosili swoje gwiazdy na kolejne spotkanie. Było gorąco!

"Królowa przetrwania" jest tylko jedna. Kto wygrał trzecią edycję?

"Królowa przetrwania" to polska wersja popularnego reality show, który w 2023 roku zadebiutował na kanałach grupy TVN. W programie grupa znanych pań porzuca wygodne życie, by walczyć o koronę tytułowej królowej. Podzielone na dwa obozy celebrytki muszą przetrwać w dżungli bez wygód i kontaktu ze światem. Czeka na nie dzika natura i wyzwania, które sprawdzają granice wytrzymałości.

Trzeci sezon trafił na ekrany początkiem marca. Tym razem o wygraną walczyło aż 13 celebrytek. W programie znalazły się: Ilona Felicjańska, Agnieszka Grzelak, Monika Jarosińska, Izabela Macudzińska-Borowiak, Karolina Pajączkowska, Nicol Pniewska, Maja Rutkowski, Dominika Rybak, Natalia "Natalisa" Sadowska, Dominika Serowska, Sofi Sivokha, Anna Sowińska i Dominika Tajner.

Panie jedna po drugiej żegnały się z programem. W przedostatnim odcinku odpadły aż cztery uczestniczki, a do ścisłego finały przeszły Dominika Rybak, Ilona Felicjańska, Sofi Sivokha i Nicol Paniewska. Po wyczerpującym wyścigu pełnym wyzwań koronę "Królowej przetrwania" otrzymała Dominika Rybak!

Zobacz również: Przemoc i wyzwiska w "Królowej Przetrwania". Mała Ania NIE WYTRZYMAŁA

"Królowa przetrwania: Konfrontacje": Tak wyglądał program od kulis

Trzeci sezon programu z pewnością przejdzie do historii telewizji. A to za sprawą licznych konfliktów między uczestniczkami. Emocje były tak wielkie, że przeniosły się poza show. Najgłośniej było o sporze między Karoliną Pajączkowską a Anią Sowińską i Dominiką Rybak. Panie miały się na celowniku niemal od pierwszego odcinka. Epitetami przerzucały się też po powrocie z dżungli. Po jednym z odcinków posypały się nawet skargi od widzów do KRRiT.

Producenci postanowili wykorzystać tę okazję i na krótko przed finałem zaprosili swoje gwiazdy na pierwsze w historii "Królowej przetrwania" reunion. Odcinek specjalny "Królowa przetrwania: Konfrontacje" został wyemitowany zaraz po zakończeniu show. Uczestniczki opowiedziały o kulisach programu i miały okazję "oczyścić atmosferę".

Odcinek poprowadzili Małgorzata Rozenek-Majdan i Mateusz Hładki. Początkowo atmosfera była bardzo przyjazna. Pojawiły się nawet zabawa w odtworzenie pamiętnego portretu Krzysztofa Rutkowskiego. 

Zobacz również: Pajączkowska ostro o kulisach "Królowej przetrwania". Butelki alkoholu, głodzenie i nękanie?!

"Królowa przetrwania: Konfrontacje": Uczestniczki wcale nie głodowały na planie?

Przyjemności skończyły się, gdy padło pytanie o... jedzenie. Marek Hładki nawiązał w ten sposób do wypowiedzi Karoliny Pajączkowskiej, która twierdziła, że były w głodzone. Porażkę w jednej z konkurencji również tłumaczyła głodem. Po tym, jak w reunion inne uczestniczki wymieniały, jakie jedzenie miały zapewnione, Karolina zaczęła tłumaczyć, że brakowało jej mięsa. Dieta w dżungli spowodowała, że schudła sześć kilo. 

Ja schudłam sześć kilo, jak wróciłam. Miałam też potem problemy zdrowotne, bo moja dieta jest w dużej mierze oparta o mięso. Poszłam na kilka wlewów dożylnych, bo po prostu nie miałam energii. Bardzo zaczęły mi wypadać włosy, więc brakowało mi tych witamin - mówiła dziennikarka.

W trakcie jej wypowiedzi Sofi zauważyła, że było mięso, ale chude. Jej słowa potwierdziła również Agnieszka, która zauważyła, że było tam tam dużo jajek, które mają dużo białka.

Zobacz również: Dorota Naruszewicz oburzona programem "Królowa przetrwania". Skrytykowała żenujące konkurencje

"Królowa przetrwania: Konfrontacje": Wojna między uczestniczkami trwa nadal 

W drugiej połowie odcinka w końcu poruszono temat konfliktów, które napędzały trzeci sezon "Królowej przetrwania". Po wyemitowaniu nagrania, na którym można było zobaczyć kilka z bardziej kontrowersyjnych wypowiedzi, Ilona Felicjańska przeprosiła pozostałe uczestniczki za swoje zachowanie.

Po jej wypowiedzi odezwała się Agnieszka Grzelak. Widocznie zdenerwowana influencerka zwróciła się do byłej modelki oraz Karoliny Pajączkowskiej.

Wy potraficie tak bardzo ładnie mówić o rzeczach. Dla mnie konfrontacja jest bardzo ciężka, wolę sobie odejść. Tutaj byłam trochę zmuszona do tej konfrontacji i jestem bardzo zadowolona z tego faktu. Ale nie lubię osób, które ładnie mówią, a nic za tym nie idzie albo idą nawet gorsze rzeczy. W sensie, jak wy możecie mówić takie rzeczy, a potem za plecami nas obgadywać? Albo gadać rzeczy, które nie były prawdą. Tak jak ty z tym głodowaniem? - dopytywała. Po jej słowach w studiu rozległy się oklaski.

Adresatki jej słów słuchały ich z nietęgimi minami. Nie da się ukryć, że uczestniczki zdecydowanie nie zakopały topora wojennego. Gdy padła kwestia sławnej wypowiedzi Karoliny dotyczącej "zawodu influencera" Natalisa zauważyła, że przeprowadziła z nią bliźniaczą rozmowę i reakcja dziennikarki była taka sama. 

Miałaś na mnie taką samą reakcję, a potem się okazało, że jednak wiedziałaś troszeczkę kim jestem, bo rzuciłaś coś takiego, że miałam niebieską stronę - wtrąciła Sadowska.

Bo mi powiedziały dziewczyny, że jesteś przyjaciółką Fagaty - tłumaczyła się Karolina.

Po tym stwierdzeniu Mała Ania z ironią stwierdziła, że skoro jest przyjaciółką Fagaty to musi mieć "niebieską stronę", bo to się przecież łączy. Atmosferę próbowała rozluźnić Monika Jarosińska, która poprosiła kontrowersyjną raperkę o pomoc w założeniu konta na niesławnej stronie.

Myślę, że nie zrobiłabyś furory na tej stornie - wtrąciła Pajączkowska.

Zobacz również: Doda odsłoniła pośladki w skąpym stroju. Fagata też sporo pokazała. Na scenie rozłożyły byłych diss trackiem

"Królowa przetrwania: Konfrontacje": Ostra wymiana zdań między Mają Rutkowski a Natalisą

Karolinę Pajączkowską w obronę wzięła Dominika Serowska. Panie od pierwszych minut razem nawiązały nić porozumienia i wiele wskazuje na to, że do tej pory są ze sobą blisko. 

Widzę Karolinę jako osobę, która jest zabawna, oczytana, od której można się wiele nauczyć. Ja ją widzę naprawdę jako fajną i empatyczną dziewczynę, tylko trzeba ją też umieć zrozumieć - wyjaśniła ukochana Marcina Hakiela.

Mateusz Hładki zapytał reszty dziewczyn czy mogły by odciąć grubą kreską to, co działo się w programie i podać sobie z Karoliną ręce? Po jego słowach Aga Grzelak powiedziała, że jeśli chcą się pogodzić, to niech przestaną udzielać wywiadów na ich temat. Dodała, że większość dziewczyn unikała takich wypowiedzi.

Oprócz Mai na mnie - wtrąciła Natalisa. - Ja byłam bardzo zaskoczona tymi słowami, bo wydawało mi się, że się z Mają bardzo dobrze dogadywałyśmy. [...] Nie miałyśmy żadnej spiny między sobą, jakiejś przykrej wymiany zdań. A w momencie, gdy Maja dostaje pytanie o to, co myśli na mój temat, po tylu tygodniach bycia razem ona potrafi powiedzieć tylko to, że ona nie chciałaby takiej córki...

Maja Rutkowski broniła się mówiąc, że jej wypowiedź z wywiadu została wycięta z kontekstu.

To nie było tak, to była wycięta wypowiedź. Ja nie chciałam odnieść się... Każdy ma prawo robić to, co chce. Nawet mogę przyjść na twój koncert na Narodowy. To były słowa wycięte z kontekstu. Byłam ciągnięta za język i niefortunnie powiedziałam, że nie chciałabym, żeby moja córka... to robiła... Śpiewała w klubach jakby takie teksty. No i tak ubrana, gdzieś z tymi gołymi pośladkami. Jeśli cię personalnie dotknęły te słowa, to bardzo cię przepraszam - tłumaczyła celebrytka.

Na te tłumaczenia Natalisa zaczęła dopytywać o to, dlaczego przeszkadzają Mai jej odkryte pośladki skoro sama dodaje na swoje media społecznościowe zdjęcie, na którym jest niemal całkowicie rozebrana, a "Krzysiu ją trzyma za cycki".

Ok, ale nikt nie płaci dwadzieścia złotych, żeby zobaczyć gołe pośladki. Robię to dla mojego męża - wtrąciła Rutkowski, a młoda raperka odpowiedziała jej, że przecież wrzuca to na post i to za darmo.

Po tym stwierdzeniu już naprawdę skończyły sobie przyjemności. Maja Rutkowski postanowiła bowiem porównać działalność Natalii do "najstarszego zawodu świata".

Wolę za darmo. Wiesz, bo jak ktoś płaci to się nazywa ten zawód... - rzuciła.

W tym momencie w studiu rozległo się buczenia, a Natalisa chciała, by żona detektywa bez licencji wprost powiedziała o jaki zawód jej chodzi. Głos w "dyskusji" wzięła również Izabela Macudzińska-Borowiak, która w programie była jedną z niewielu (jeśli nie jedyną) bezkonfliktowych osób. Zwracając się do Mai stwierdziła, że są pewne limity i nie można mówić takich rzeczy. To stwierdzenie nie uspokoiło uczestniczek, a Małgorzata Rozenek-Majdan musiała zainterweniować.

Zobacz również: Zaskakujące relacje po programie. Natalisa szczerze o kontakcie z Felicjańską

"Królowa przetrwania: Konfrontacje": Karolina Pajączkowska otrzymuje groźby!

Karolina Pajączkowska stwierdziła następnie, że będąc w programie oraz patrząc na to, jak był on odbierany, to tylko jedna strona ma prawo do wyrażania własnej opinii. "Jak Agnieszka nagrywa to jest commentary, a jak my coś mówimy to jest hejt" - stwierdziła. Po jej wypowiedzi z widowni padło pytanie nawiązujące do sytuacji z pamiętnego odcinka, w którym uczestniczki siłą próbowały oderwać się od słupa. Karolina tak bardzo chciała zwyciężyć, że zaczęła niemal podduszać Anię. Otrzymała nawet upomnienie i żółtą kartkę.

Nawet wtedy dziennikarka zaczęła się tłumaczyć swoją dużą siłą czy różnicą wzrostu. Dopiero po krótkiej wymianie zdań przyznała, że użyła podczas rywalizacji za dużo siły. Po chwili prowadzący zwrócili się do nowego partnera Karoliny. Na początku odcinka specjalnego Pajączkowska z uśmiechem na ustach zdradziła, że od kilku miesięcy spotyka się z żołnierzem Tomaszem. Partner dziennikarki opowiedział o groźbach, które otrzymuje jego ukochana od obcych osób. Przyznał, że uczestniczki mogą mieć do siebie wiele zarzutów, ale nie może zrozumieć, dlaczego tyle hejtu płynie od całkiem obcych osób.

Gorsze są wiadomości, które ludzie wysyłają. Tego nie mogę zrozumieć najbardziej. Bo tu są uczestniczki jednak. Mogą się wymieniać tymi uwagami. Natomiast ludzie postronni, którzy obserwują ten program wysyłają często wiadomości nawet z pogróżkami. Tego najbardziej nie mogę zrozumieć i nie jest to miłe - powiedział.

Prowadzący zgodnie uznali, że jest to nieakceptowalne i zauważyli, że atmosfera między uczestniczkami nadal jest napięta. Zaapelowali do nich, by podały sobie ręce. Pojawiła się jednak uwaga ze strony części dziewczyn, że teraz się pogodzą, ale za chwilę inne mogą znowu udzielać wywiadów z oszczerstwami. W tym momencie do głosu doszedł Krzysztof Rutkowski.

Te wasze wzajemne pretensje ja mogę ocenić tak - każdy kto wchodził do tego programu musiał się liczyć z tym, że będzie narażony na pewnego rodzaju kłopoty, problemu. Jeżeli decyduję się na wejście w jakiś układ i kontakt, to ja nie narzekam. Mówcie o tym programie dobrze, a to, co wam się nie podoba zostawcie dla siebie. [...] Wierzcie mi, to co słyszę jest dla mnie niewyobrażalne, jak wy się same ośmieszacie - podsumował.

Natalia Sadowska w odpowiedzi rzuciła, że zawsze może stąd wyjść.

Zobacz również: "Królowa przetrwania". Karolina Pajączkowska dostawała pogróżki od widzów. Jej partner jest przerażony

"Królowa przetrwania: Konfrontacje": Trudne tematy i zgoda na koniec programu 

Jednak "Królowa przetrwana" to nie tylko konflikty i rywalizacja o tytuł. To również szczere rozmowy i trudne tematy. Uczestniczki wielokrotnie opowiadały o gorszych chwilach ze swojego życia. W materiale podsumowującym pokazano chwile, w których nie brakowało emocji. Widać również było, że mimo niezgody biorące udział w programie panie potrafiły się wspierać.

Z demonami z przeszłości musiała zmierzyć się Ilona Felicjańska, która od lat na oczach całej Polski walczy z nałogiem. W "Królowej przetrwania" otwarcie mówiła o swoich problemach oraz bardzo toksycznych związkach. Na krótko przed wylotem na Sri Lankę zakończyła terapię uzależnień w zamkniętym ośrodku. Prowadzący zapytał ją czy obawiała się powrotu "demonów z przeszłości".

Nie, tutaj nie było tego. Mój starszy syn powiedział "mamo, pamiętaj, że to nie jest format, żeby cię pokazali pięknie i wszyscy cię lubili. Przypominałam sobie często te słowa. I naprawdę były trudne momenty - tam na miejscu i przy oglądaniu, ale teraz nie żałuję tego - przyznała modelka.

Małgorzat Rozenek-Majdan zapytała ją o to, czego się o sobie dowiedziała po programie.

Dowiedziałam się, że nadal jestem i będę osobą opiniującą czy oceniającą bardzo niepotrzebnie. Ale właśnie dzięki temu, że ja mogłam zobaczyć siebie, to jest coś czego nikt mi nie zabierze. Nie tylko mogłam pomyśleć sobie, że może zrobiłam źle, ale też naocznie zobaczyć, że zrobiłam źle. Tak nie chcę postępować. To jest bardzo ważne doświadczenie - powiedziała z mocą Felicjańska.

Jednym z bardziej poruszających momentów w "Królowej przetrwania" było wyznanie Karoliny Pajączkowskiej, która opowiedziała o dorastaniu z przemocowym ojcem oraz przemocy ze strony partnera. Po emisji odcinka otrzymała od obcych sobie osób wiele słów wsparcia. Zgłosiły się do niej również kobiety, które również mają za sobą niezwykle przykre doświadczenia.

Dzisiaj wiem, że dałam ludziom taki impuls do tego, żeby zrzucili z siebie to poczucie ofiary. Bo to jest coś co towarzyszy ci przez całe życie. Nawet jeśli jesteś wychowany, nie chcę używać słowa patologia, ale w takich warunkach skrajnie niekorzystnych, to jesteś w stanie z tego wyjść i odmienić swoje życie.

Prowadząca program podziękowała uczestniczkom za odwagę w opowiadaniu o swoich doświadczeniach. Na koniec prowadzący zaapelowali też o podanie sobie rąk. Karolina Pajączkowska zdecydowała się przeprosić Małą Anię. Panie postanowiły wybaczyć sobie programowe przewinienia i w końcu doszło do zgody.

Zobacz również: Karolina Pajączkowska wyznała prawdę o trudnej relacji z ojcem! Zamykał ją w piwnicy, a ona "modliła się o jego śmierć"

Super Express Google News
Czy jesteś mądrzejszy od uczestniczek "Królowej Przetrwania"?
Pytanie 1 z 16
Kim był Neil Armstrong?
Monika Jarosińska o "Królowej przetrwania": Nie tęskniłam za mężem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki