Elżbieta Panas: "Ekspertka od odważnych ról"
Gdy w 1984 roku Elżbieta Panas w 1994 roku została absolwentką Studia Wokalno-Aktorskiego przy gdyńskim Teatrze muzycznym, miała już na swoim koncie pierwsze role aktorskie. Na ekranie zadebiutowała cztery lata wcześniej w komedii "Bo oszalałem dla niej" w reżyserii Sylwestera Chęcińskiego. Zagrała kochankę Barnaby (Ignacy Gogolewski).
Dwa lata później reżyser zaprosił ją do swojego kolejnego projektu. W "Wielkim Szu" wcieliła się w prostytutkę. Role u Chęcińskiego były niewielkie, ale w pewnym sensie wyznaczyły kierunek jaki obrała kariera Elżbiety Panas. Grała dużo i często otrzymywała role kochanek, barmanek, prostytutek.
Nie miała oporów przez rozbieraniem się na ekranie, co chętnie wykorzystywali reżyserzy. Z czasem stała się "aktorką od odważnych scen". Swoje wdzięki pokazała m.in. w "Wielkim Szu", "Och, Karol", "Lubię nietoperze" "Piętno" czy "Misja specjalna".
Zobacz również: Piękna Polka mogła być dziewczyną Bonda, została włoską gwiazdą. Skandale zniszczyły jej karierę?
Elżbieta Panas: Niespełniony american dream
Elżbieta Panas grała w kilku produkcjach rocznie aż do 1988 roku. Gdy na ekrany kin wszedł kultowy "Kogel-mogel" z jej udziałem, ona postanowiła wyjechać z Polski. Zdecydowała się na to za sprawą męża. Henryk Apostel, piłkarz i trener, otrzymał propozycję prowadzenia drużyny Orły Chicago.
Mieli nadzieję spełnić "americam dream". Nie było to jednak tak łatwe, jak im się wydawało. Po kilku latach małżonkowie wrócili do ojczyzny na tarczy. O emigracji nie chcą rozmawiać. Elżbieta Panas w wywiadach nie podejmuje tego tematu. Niestety, szybko okazało się, że w kraju nie czekano na nią z otwartymi rękami.
Zaledwie trzyletni wyjazd wszystko zmienił. W branży pojawiły się nowe "młodsze koleżanki". Dla Panas nie było już miejsca. Musiała trochę poczekać zanim pojawiły się role. Dziś gra dużo, ale brakuje w jej dorobku przełomowych ról. Aktorka wyciągnęła za to lekcję z przeszłości i nie ma zamiaru wybrzydzać.
Aktorstwo jest bardzo zazdrosnym zawodem, tęskni się za każdą kolejną rolą. Dlatego też staram się nie odrzucać żadnych propozycji - przyznała w wywiadzie dla "Kuriera Południowego".
Zobacz również: Gwiazda PRL-u dla męża zrezygnowała z kariery. Zginęła w tragicznym wypadku
Elżbieta Panas odkryła nową pasję
Od powrotu regularnie pojawia się na małym ekranie i to w coraz większych rolach. Obecnie można ją zobaczyć m.in. w "Klanie", "Świętym", "Dzielnicy strachu" czy "Zaraz wracam".
Elżbieta Panas wspiera aktorów-seniorów. Od dawna działa na rzecz Domu Artysty Weterana w Skolimowie. Gościła również na niedawnym spotkaniu wielkanocnym. Odkryła też w sobie pasję do... golfa. W rozmowie z magazynem "Tygrysy Biznesu" stwierdziła, że kocha golf za to, że w przeciwieństwie do aktorstwa, można go uprawiać w każdym wieku.
Elżbieta Panas jest prezeską Polskiego Stowarzyszenia Golfa Kobiet. Zajmuje się też promowaniem tej dyscypliny sportu i organizuje turnieje. W 2011 roku wzięła udział w turnieju Dr Irena Eris Otwarte Mistrzostwa Polski Kobiet w Golfie. Zdobyła tytuł Międzynarodowej Mistrzyni Polski Seniorek.
Golf to nie tylko styl życia, to również dążenie do doskonałości - stwierdziła Panas w jednym z wywiadów.
W 2018 roku odbyła się gala 25-lecia Polskiego Związku Golfa. Elżbieta Panas otrzymała wtedy z rąk przedstawicielki Ministra Sportu i Turystyki medal "Za Zasługi dla Sportu".
Zobacz również: Wzruszająca Wielkanoc w Domu Aktora w Skolimowie. Znani goście i przejmujące słowa wielkiej gwiazdy
