Cassie dołączyła do coraz liczniejszego grona kobiet, których prywatne, nagie foty wydostały się na światło dzienne. Młoda piosenkarka dała upust swojej złości, wydając oświadczenie.
- Zdjęcia, które pojawiły się w Internecie pochodziły z mojego prywatnego archiwum, ktoś je wykradł z mojego komputera. Te foty nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego, nie były przeznaczone dla szerokiego audytorium. Ktoś jednak był na tyle złośliwy, by wykraść je i pokazać światu. Jest mi bardzo przykro z powodu tego, co się stało. Koniec końców to tylko nagie piersi, nie jestem pierwszą osobą, której coś takiego się przytrafiło, zapewne też nie ostatnią. Ludzie muszą dojrzeć i zająć się swoim życie, zamiast robić coś tak obrzydliwego jak zabawa kosztem innych - napisała Cassie.
Nie brakuje jednak licznych głosów, że wyciek zdjęć był jak najbardziej kontrolowany i wiąże się z zaplanowaną na koniec lipca premierą nowej płyty wokalistki. Póki co radość mają fani ponętnej wokalistki, którzy toczą na forach dyskusyjnych zaciekłe dyskusje na temat wdzięków Cassie.