Daniel Martyniuk zaatakował Marcina Millera. "Goń się"
Daniel Martyniuk od pewnego czasu nie unika publikowania w internecie bardzo osobistych i emocjonalnych materiałów. Tym razem postanowił zwrócić się bezpośrednio do swojego ojca. Punktem wyjścia stały się jego przemyślenia dotyczące pieniędzy, podróży i korzystania z życia.
Zobacz też: Ale ekipa w "Naszych w mundurach"! Maciej Pela, Martyniuk i Rzeźniczak ruszają na poligon
Daniel Martyniuk odpalił się w sieci. Najpierw Zenek, potem Miller
Syn gwiazdora disco polo w swoim nagraniu zestawił własne podejście do wydawania pieniędzy z zachowaniem Zenona Martyniuka. Nie szczędził przy tym ojcu gorzkich słów.
Patrz, tatuś, nie trzeba być sknerą, takim jak ty jesteś, że kisisz tylko kasę, nigdzie w życiu nikogo na wakacje nie zabrałeś, tylko jeździsz i grasz, i grasz... Nie wiem, co z tymi pieniędzmi zrobisz, mało mnie to w ogóle obchodzi. Tylko tak się żyje, zrozumiałeś to? Nie mówię ci tego, że "źle", tylko odwiąż tego węża z kieszeni, człowieku. Na razie, chłopie, Zenonie Martyniuku, ty! - mówił na instagramowym koncie Daniel.
Jego wypowiedź szybko zwróciła uwagę internautów. Szczególnie mocno wybrzmiał zarzut dotyczący pieniędzy. Daniel dał do zrozumienia, że jego zdaniem ojciec powinien bardziej korzystać z życia i przeznaczać część zarobionych pieniędzy na wspólne doświadczenia z bliskimi.
Na celowniku Daniela znalazł się również Marcin Miller. Lider Boys od lat zna Zenona Martyniuka i niejednokrotnie wypowiadał się na temat swojego kolegi z branży. Wcześniej komentował także sytuację związaną z relacjami Zenona z synem. Daniel najwyraźniej nie pozostał obojętny na te wypowiedzi. W mediach społecznościowych zwrócił się do Millera w wyjątkowo ostrym tonie.
A ty, Marcinek z Bojsów, od kiedy jesteś mojego taty przyjacielem, fra*erze? Goń się, Miller! - napisał w sieci wyraźnie poruszony Daniel.
Zobacz też: Daniel Martyniuk wyzywa i żąda niedozwolonych substancji. Sam siebie nazywa księciem! Niepokojące zachowanie
Zobacz naszą galerię: Przerażająca "przepowiednia" Daniela Martyniuka na 2026? "Kupcie sobie grób na cmentarzu"