Daniel Martyniuk zamienił procenty na ukraiński kompot. Jego pobyt w Warszawie zaskakuje

Daniel Martyniuk pojawił się w programie "Mówię Wam", gdzie publicznie przepraszał za swoje kontrowersyjne zachowania. Syn Zenka Martyniuka zwrócił się nie tylko do rodziców, ale także do mieszkańców Białegostoku. Po telewizyjnym wystąpieniu nie ruszył jednak od razu do domu. Zanim wsiadł do pociągu, załatwił jeszcze sprawunki, a na koniec zadbał o podstawy - ugasił pragnienie i coś przekąsił. Tak spędził ostatnie chwile w stolicy!

Daniel Martyniuk bez wątpienia należy w ostatnim czasie do bardziej kontrowersyjnych postaci w polskim show-biznesie. Syn gwiazdora disco polo zgodził się wystąpić w programie "Nasi w mundurach", ale oczywiście nie obyło się bez skandali. W końcu 37-latek postanowił publicznie przeprosić, a po wizycie w telewizji - ruszył w miasto, by załatwić kilka spraw. Tak Martyniuk kręcił się po mieście przed powrotem w rodzinne strony.

Daniel Martyniuk kajał się w telewizji

Niedawno padła zaskakująca informacja, że latorośl Martyniuków weźmie udział w wymagającym programie "Nasi w mundurach" na antenie TTV. 3 października Daniel wystąpił w talk-show "Mówię wam", gdzie przeprosił za swoje zachowanie. Mowa między innymi o zamieszczonych przez niego w mediach społecznościowych filmikach, na których w niepokojący sposób zwracał się do członków swojej rodziny.

- Oczywiście przepraszałem was i chciałem też całą Polskę przeprosić. Mamę i tatę, najbardziej przede wszystkim byłe partnerki i oczywiście żonę Faustynę, syna Floriana, żeby nie musiał się za mnie wstydzić. I cały Białystok, oczywiście - mówił w programie TVN Daniel Martyniuk.

Po programie załatwiał sprawy na mieście. Potem wrócił na Podlasie

Co po wizycie w TVN porabiał Daniel Martyniuk? Mężczyzna nie wrócił prosto z programu do rodzinnego domu. Jak udało nam się ustalić, ze studia pojechał komunikacją miejską do swojego warszawskiego lokalu, a potem stamtąd - w kierunku Ochoty na spotkanie z kolegą. 37-latek chciał najwyraźniej ugasić pragnienie i wszedł do sklepu po napój. Nie kupił jednak procentowych trunków. Wybrał kompot agrestowy, który od razu otworzył po wyjściu ze sklepu. W końcu w programie na żywo zapewnił, że rodziców obrażał pod wpływem alkoholu, a teraz planuje zmianę. Oznacza to zapewne rozstanie z procentami.

Po wypiciu soku ruszył w kierunku metra załatwić kolejne sprawy w podwarszawskich Łomiankach. Po powrocie do centrum stolicy syn gwiazdora disco polo zjadł posiłek w lokalu z tajskimi przysmakami na Dworcu Centralnym. Wyczerpany intensywnym dniem w wielkim mieście, wsiadł do pociągu odjeżdżającego do Białegostoku.

Myślicie, że po telewizyjnych przeprosinach nie będzie już wywoływał afer, o których mówi cała Polska? Fotki syna Zenka załatwiającego swoje sprawy w różnych zakątkach Warszawy znajdziecie w naszej galerii poniżej.

Zobacz naszą galerię: Daniel Martyniuk ładnie się bawi w Warszawie. Mamy fotki

Martyniuk urządził awanturę w samolocie
Sonda
Co sądzisz o sytuacji Daniela Martyniuka?
Daniel Martyniuk urządził awanturę w samolocie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI