Doda rozlicza się z byłymi partnerami
Doda ma za sobą wiele głośnych rozstań, a jej związki, o których mówiła cała Polska, stały się kluczowym wątkiem serialu dokumentalnego stworzonego przez Papaya Films dla Prime Video. Piosenkarka nie opowiedziała jednak o każdej ze swoich miłości. Zdecydowała się pominąć niektórych byłych chłopaków, tłumacząc to w rozmowie z Eską.
"Gdybym się odniosła do wszystkich związków medialnych, to już w ogóle nie byłoby czasu nawet na jeden mój koncert. Uznałam, że będę wspominać o tych osobach, które miały realny wpływ na moje życie i faktycznie ich bycie w moim życiu wniosło coś do mojego życia lub innych. (...) Z całym szacunkiem, ale można nazwać ich takimi przecinkami, które nic nie wniosły do mojego życia i chwilę po rozstaniu już o nich zapomniałam. Nie mogę im dawać takiej przestrzeni, bo bym oszukiwała, gdybym myślała, że na te przestrzeń zasługują i są na tyle istotni w kontekście mojego życiorysu. Nie są" - wyjawiła w rozmowie z Eską.
Od dłuższego czasu sympatycy gwiazdy podejrzewają, że znowu jest zakochana. Jednym z dowodów miał być jej występ w podcaście Małgorzaty Ohme, gdzie wypowiedziała dość jednoznaczne słowa. Co więcej, w piosence "Pamiętnik" słyszymy fragment: "może teraz mam już z kim". Goszcząc na łamach portalu Pudelek, Doda jeszcze bardziej rozgrzała plotki, otwarcie przyznając, że podpisała specjalną umowę milczenia.
Doda ma nowego partnera i podpisała lojalkę
Po zakończeniu ostatniego związku artystka twardo postanowiła, że koniec z chwaleniem się miłością w błyskach fleszy i opowiadaniem o detalach z życia prywatnego. Mimo tych deklaracji gwiazda regularnie podrzuca fanom tropy wskazujące, że w jej życiu pojawił się ktoś nowy. W trakcie rozmowy z Pudelkiem, wspominając dawne romanse, zdradziła, że obecnie zabezpieczyła się prawnie, podpisując klauzulę poufności.
"Nigdy w życiu nie wejdę w związek bez lojalki. To był mój błąd, że przez tyle lat... Teraz mam podpisaną" - wypaliła.
Jak sądzicie, czy piosenkarce uda się ukryć tożsamość wybranka? A może to tylko sprytna zagrywka? Przecież Doda doskonale orientuje się w zasadach rządzących światem show-biznesu.