Dorota Zawadzka miażdży bezradnych rodziców. Ostro! "Marzą, by dzieci poszły do przedszkola"

2026-01-05 11:19

Dorota Zawadzka, która niegdyś zyskała miano "Superniani" za sprawą popularnego programu telewizyjnego, do dziś zabiera głos na tematy dotyczące dzieci. I nie zawsze jest to głaskanie po głowie. Psycholożka tym razem zrównała z ziemią tych rodziców, którzy tylko "marzą" o powrocie dzieci do żłobka czy przedszkola. - Mam wrażenie, że część tych dorosłych po prostu nie lubi być z własnym dzieckiem - mówi Dorota Zawadzka. To dopiero początek, później zaczyna się jazda bez trzymanki.

Dorota Zawadzka

i

Autor: AKPA

Dorota Zawadzka, która największą sławę zyskała za sprawą popularnego przed laty programu "Superniania", dziś na stałe wpisała się w krajobraz polskiego show-biznesu, a przynajmniej przestrzeni publicznej. Nadal zabiera głos na tematy dziecięce, nie bojąc się mocnych i dosadnych opinii. Nie inaczej było tym razem. Psycholożka opublikowała w mediach społecznościowych wpis, który budzi w sieci ogromne emocje. Odniosła się w nim do zmęczonych rodziców, którzy tylko "marzą" o tym, by ich dziecko wróciło do żłobka i przedszkola, a wtedy oni będą mieli "święty spokój". Refleksja naszła Dorotę Zawadzką po przeczytaniu kilku artykułów na temat, stwierdzając jednocześnie, że to bardzo smutne zjawisko, w którym nie słychać rodzicielskiego zmęczenia, a... bezradność. 

- Mam wrażenie, że część tych dorosłych po prostu nie lubi być z własnym dzieckiem. Duża część nie umie. Nie dlatego, że dziecko jest „trudne”, tylko dlatego, że nikt tych dorosłych nie nauczył, jak z dzieckiem być. Jak wytrzymać i wyregulować jego emocje. Jak znieść jego ruchliwość, hałas, nudę, złość, potrzebę uwagi. Jak być mądrze obok, a nie tylko „obsługiwać”. Dziecko nie wchodzi dorosłemu na głowę samo. My je tam wnosimy. Tak, dobrze czytacie - napisała Dorota Zawadzka.

Dalej psycholożka wylicza, że to właśnie rodzice wykonują "moc pracy", by dzieci "nie słuchały, nie respektowały dorosłych i nie były samodzielne". Wskazuje, że dzieje się tak, gdy dorośli nie stawiają granic, bo "nie chcą traumatyzować" i nie mówią "nie", bo "dziecko będzie płakać". Co jeszcze? Zawadzka nie gryzie się w język. Szczegóły poniżej.

Dorota Zawadzka mówi rodzicom, że sami są sobie winni. "A potem mówią, że dziecko jest nie do zniesienia"

Dorota Zawadzka podkreśla, że tacy rodzice oddają ster, bo "są zmęczeni, zagubieni albo chcą świętego spokoju, a potem mówią, że dziecko jest nie do zniesienia, że nie da się z nim wytrzymać, że wreszcie pójdzie do przedszkola i będą mieć spokój".

- Tylko że przedszkole i szkoła nie są od tego, żeby ratować dorosłych przed własnym dzieckiem. Przedszkola są dla dzieci. Dla ich rozwoju, relacji z rówieśnikami, świata poza domem. Dziecko nie potrzebuje rodzica, który jest idealny. Potrzebuje rodzica, który potrafi być dorosły: spokojny, przewidywalny i przede wszystkim obecny. Który umie powiedzieć „nie”, ale też umie zostać przy dziecku w jego łzach. Który nie oddaje odpowiedzialności dziecku, a potem nie ma do niego pretensji, że „rządzi” - wskazuje Dorota Zawadzka.

Psycholożka na koniec dodaje, że rozumie zmęczenie rodziców, które jest prawdziwe, ale nie akceptuje rezygnacji z relacji. - Bo jeśli dorosły nie umie być z własnym dzieckiem, to nie jest problem dziecka. To jest sygnał, że dorosły potrzebuje wsparcia i wiedzy, dokładnie tak samo jak jego dziecko. I to jest ta smutna prawda, o której w tych artykułach zwykle się nie pisze - podsumowała.

Czytaj także:  Dorota Zawadzka po latach opieki oddaje psa: „To koszmar, z którego nie umiemy wyjść” 

Opinia Doroty Zawadzkiej wywołała ogromną dyskusję w komentarzach. Wiele osób zgadza się z edukatorką, ale część uważa, że przez tego typu wpisy faktycznie zmęczeni rodzice czują jeszcze większą winę za swoje uczucia. A Wy, jak uważacie? Dajcie znać. 

Galeria zdjęć: Ma zapasy, drewno i gotówkę! Tak na wojnę przygotowała się Dorota Zawadzka

Super Express Google News
Sonda
Lubiłeś/-aś oglądać program Superniania z udziałem Doroty Zawadzkiej?
Tak dziś wygląda Superniania. Dorota Zawadzka mocno się zmieniła

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki