Dowiedziała się po latach. Mąż Heleny Norowicz zdradzał ją i miał dziecko z kochanką. Mężczyzna nie zgodził się na rozwód

2026-06-04 10:21

Przez ponad sześćdziesiąt lat uchodzili za zgodne małżeństwo, jednak prawda była zupełnie inna. Helena Norowicz dowiedziała się o zdradzie męża dopiero po pewnym czasie - a gdy chciała odejść, Marian Pysznik nie zgodził się na rozwód. Dziś 91-letnia aktorka mówi o tym bez ogródek.

Poznali się na studiach, a ślub wzięli z rozsądku

Helena Norowicz i Marian Pysznik poznali się na studiach w PWST w Łodzi. Początkowo piękna aktorka nie zwracała na niego szczególnej uwagi, była bowiem zainteresowana innym, starszym kolegą. Pysznik jednak nie odpuszczał - gdy Norowicz zachorowała, regularnie odwiedzał ją w akademiku i spędzał przy jej łóżku całe godziny. To rozczuliło przyszłą żonę.

Bardzo mi się wtedy podobał, bo był bardzo delikatny, opiekuńczy i sobie pomyślałam, no taki facet nadaje się na męża. Potem jeszcze długo żeśmy byli tacy, że naszym ślubem było słowo, że jesteśmy mężem i żoną. Mieliśmy działkę niedaleko, no 70 kilometrów, i wtedy mąż mówi: "Słuchaj, trzeba jednak wziąć, to niczego nie zmieni, ale do spraw, które się załatwia, trzeba zarejestrować czy wziąć ślub". No i wzięliśmy ślub

- opowiadała Helena Norowicz w rozmowie z Wiktorem Słojkowskim w Kozaczku.

Nie przegap: 91-letnia Helena Norowicz wybrała sobie grób. "Kostucha może przyjść"

Dyplomy ukończenia szkoły odbierali już jako małżeństwo. Norowicz przyznała, że związek zawarli w dużej mierze z rozsądku. Nie przyjęła nawet nazwiska męża. 

Nie przeszłam na jego nazwisko, dlatego że jego nazwisko jest takie dobre do komentarza, bo "pysznik", czyli taka pyszniąca się osoba, więc niech on będzie Pysznik, a ja będę Norowicz, czyli norką, która gdzieś się chowa w norach

- tłumaczyła aktorka.

Norowicz przez wiele lat nie wiedziała o zdradzie

Ich związek był, jak sama Norowicz przyznaje, "trochę dziwny" - byli bardzo do siebie przywiązani, ale nie przeszkadzało to Marianowi w nawiązywaniu flirtów i romansów. Aktorka o niewierności męża dowiedziała się dopiero po wielu latach małżeństwa - i był to dla niej prawdziwy wstrząs.

Przeczytaj także: Helena Norowicz została wykorzystana przez księdza. Miała wtedy zaledwie 12 lat!

Kiedy prawda wyszła na jaw, Norowicz podjęła radykalną decyzję.

Zaproponowałam, żebyśmy się rozwiedli, ale mąż nie chciał. A ja sobie myślałam, że w takim razie straciłam zaufanie do innych osób, które ewentualnie by mi coś proponowały. No to już pozostałam w tym związku, który jest, bo ten związek mnie chronił przed innymi pomyłkami 

- wyznała w rozmowie z Kozaczkiem.

Nieślubna córka i białe małżeństwo

Najtrudniejszą częścią całej historii okazało się jednak nie tyle samo zdradzanie, co jego konsekwencja. Marian Pysznik doczekał się córki z inną kobietą. Zamiast zamknąć się w sobie, aktorka potrafiła spojrzeć na sytuację z zaskakującą empatią.

W pewnym momencie pojawiła się taka dziewczyna, która urodziła mu dziecko. Ja powiedziałam, że on ma wszelkie prawa tym dzieckiem się zajmować i być ojcem przede wszystkim

- zdradziła w rozmowie ze Światem Gwiazd.

Marian Pysznik nie zdecydował się jednak odejść od żony. Norowicz sama namawiała go, by zamieszkał z kochanką i dzieckiem - ten jednak wybrał żonę i nie zgodził się na rozwód.

To jest szok i rozpacz, a z drugiej strony też zastanawianie się, czy skazywanie się na samotność jest dobre. Bo on w żadnym wypadku nie chciał ode mnie odejść. Jak nie chciał, to zostaliśmy, tylko że to było białe małżeństwo. Byliśmy razem, ale bez bycia w związku

- podsumowała aktorka.

Helena Norowicz, dopiero gdy owdowiała, zdecydowała się wyznać prawdę o swoim małżeństwie. Mariana Pysznika, mimo wszystko, do dziś nazywa miłością swojego życia.

Zniknął po cichym rozwodzie z Chylińską. Tak dziś wygląda były mąż gwiazdy
Sonda
Wybaczyłabyś zdradę?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki