Dramat Danuty Stenki! Po jej wyznaniu Jabłczyńska natychmiast ruszyła z apelem

2026-11-05 9:42

Poruszające wyznanie Danuty Stenki wstrząsnęło polskim show-biznesem. Aktorka przekazała, że jej ukochany mąż Janusz Grzelak zmaga się z bardzo agresywnym nowotworem. Koszt terapii, która może uratować mu życie, jest ogromny i przekracza możliwości finansowe rodziny. Na dramatyczny apel gwiazdy odpowiedzieli już przedstawiciele świata kultury. Wśród nich znalazła się Joanna Jabłczyńska, która nie kryła emocji i zwróciła się do swoich obserwatorów z prośbą o wsparcie zbiórki.

Dramatyczny apel Danuty Stenki poruszył gwiazdy. Jabłczyńska zwróciła się do internautów

Danuta Stenka od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich aktorek. Widzowie pokochali ją za liczne role filmowe, serialowe i teatralne. Tym razem jednak artystka znalazła się w sytuacji, w której sama potrzebuje wsparcia. W mediach społecznościowych opublikowała nagranie, podczas którego opowiedziała o dramatycznej diagnozie swojego męża, Janusza Grzelaka. Wiadomość o chorobie spadła na ich rodzinę niespodziewanie, a walka o zdrowie ukochanego mężczyzny wymaga ogromnych pieniędzy. Stenka zdecydowała się poprosić o pomoc, choć - jak można było wywnioskować z jej słów - nie było to dla niej łatwe.

Mąż Danuty Stenki walczy o życie. Aktorka ujawniła, ile kosztuje leczenie

Aktorka wyznała, że u jej męża zdiagnozowano bardzo agresywnego szpiczaka. Szansą na ratunek jest specjalistyczna terapia, która niestety nie jest refundowana. Koszty leczenia są dla rodziny nieosiągalne. Stenka poinformowała, że potrzebna kwota wynosi około dwóch milionów złotych. Sytuację dodatkowo komplikuje czas. Jak zaznaczyła, na podjęcie działania pozostało go niewiele. Dlatego zdecydowała się zwrócić do internautów z prośbą o każdą, nawet najmniejszą wpłatę. Poprosiła również o udostępnianie informacji o zbiórce, by wiadomość dotarła do jak największej liczby osób.

Joanna Jabłczyńska apeluje w sprawie męża Stenki. Ma nadzieję!

Jej szczere i pełne emocji wystąpienie szybko odbiło się szerokim echem. Wiele osób ze świata polskiego show-biznesu postanowiło wesprzeć aktorkę w tej trudnej chwili. Jedną z nich jest Joanna Jabłczyńska, która nagrała specjalny apel skierowany do swoich obserwatorów.

Aktorka zwróciła się do nich w charakterystyczny dla siebie, ciepły sposób, nazywając ich "kochanymi botami". Przyznała, że nie spodziewała się, iż tak szybko ponownie będzie musiała prosić swoją internetową społeczność o zaangażowanie. Tym razem sprawa jest jednak wyjątkowo ważna. Chodzi bowiem o Danutę Stenkę, którą Jabłczyńska darzy ogromną sympatią i szacunkiem.

Gwiazda podkreśliła, że przez lata udało się zbudować w mediach społecznościowych wyjątkową grupę ludzi, którzy potrafią jednoczyć się w ważnych sprawach. Ma nadzieję, że również tym razem obserwatorzy pokażą, jak wielką siłę może mieć wspólne działanie. Jej apel był pełen emocji, ale również wiary w ludzką solidarność.

Jabłczyńska nie ukrywa, że zależy jej na tym, by historia rodziny Stenki dotarła do jak największej liczby osób. Każde udostępnienie i każda wpłata mogą bowiem przybliżyć bliskich aktorki do zebrania pieniędzy potrzebnych na leczenie Janusza Grzelaka.

Mam nadzieję, że tak jak ja, określenie „boty” uznajecie za najczulsze określenie naszej małej społeczności, która pokazała, że razem potrafimy „góry przenosić”. Męża naszej ukochanej @danutastenka_fp_official napotkał Mount Everest, ale wierzę we współczesną medycynę, siłę miłości i wspólnoty. Link znajdziecie w moim BIO. Liczę, że ponownie pokażemy „co potrafimy”. Niech jabłkowa moc będzie z Wami - napisała w sieci Jabłczyńska.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI