Edward Linde-Lubaszenko od młodości był związany ze sceną - najpierw jako student teatru, potem jako wybitny aktor teatralny i filmowy. Przez ponad pół wieku zagrał w dziesiątkach spektakli, filmów i seriali. Jego talent mogliśmy podziwiać w kultowych produkcjach, takich jak "Psy", "Sztos", "Chłopaki nie płaczą". Linde-Lubaszenko był nie tylko aktorem, ale również pedagogiem i mentorem młodych artystów. Przez lata wykładał i kierował pracą w krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych, kształcąc kolejne pokolenia twórców.
Zobacz także: Nieznana przeszłość Edwarda Lindego-Lubaszenki. Jego stare zdjęcia powalają! Tak się zmieniał słynny aktor
Na scenie artysta, a w życiu prywatnym?
Życie prywatne artysty bywało równie barwne jak jego role. Linde-Lubaszenko był czterokrotnie żonaty i sam o sobie mówił z humorem i dystansem, że przeżył "1500 romansów". Do końca życia zachował pogodę ducha i ogromne poczucie humoru, choć jego relacje rodzinne bywały trudne. Przez lata nie utrzymywał kontaktu z synem Olafem, ale w końcu doszło do powolnego odbudowania więzi. Po latach artysta przyznał, że jego życie pełne było wzlotów i upadków, a prawdziwym domem okazała się scena.
Informacja o śmierci Linde-Lubaszenki poruszyła polski show-biznes i fanów kultury. Pod wpisami pożegnalnymi pojawiły się setki kondolencji od aktorów i gwiazd, które wspominały aktora jako mistrza, inspirację i dobrego człowieka. Teraz wszyscy czekają na wieści o pogrzebie tego wybitnego artysty. Co ciekawe, Linde-Lubaszenko nie zostawił po sobie testamentu - w wywiadach żartował, że "roztrwoni cały majątek", bo nie zamierza sobie niczego żałować.
Zobacz także: Edward Linde-Lubaszenko zdradził prawdę o nazwisku. Chodziło o Lindę czy ojca w Armii Czerwonej?
Linde-Lubaszenko na ostatnich zdjęciach. W grudniu 2025 r. pojawił się w "Dzień dobry TVN"
Linde-Lubaszenko odszedł nagle. Choć aktor miał 86 lat, to nikt się tego nie spodziewał. Przecież niespełna 2 miesiące wcześniej aktor gościł w "Dzień dobry TVN"! Rozmawiał z Maciejem Dowborem i Sandrą Hajduk o swojej bogatej karierze, którą dopiero niedawno oficjalnie zakończył. W programie pokazał się 14 grudnia 2025 r., zmarł 8 lutego 2026 r.
Nie żałuję, że zostałem aktorem - podsumował Lubaszenko.
I dodał szczerze:
Są pewne granice, kiedy aktor może jeszcze uczyć się tekstu. Mówię o wydolności.
Zobacz także: Ojciec i syn bez kontaktu. Tragiczna historia Edwarda Linde-Lubaszenki wraca po jego śmierci
Zobacz więcej zdjęć. Olaf Lubaszenko schudł 80 kg. Ogromna zmiana!