Ewa Farna wyprzedaje stadiony w Czechach i hale w Polsce
Ewa Farna od dziecka występuje na scenie. Jako nastolatka została zauważona przez Leszka Wronkę. Producent muzyczny i autor tekstów zaproponował jej współpracę. W 2006 roku wydała pierwszą czeskojęzyczną płytę, która okryła się platyną. Rok później powtórzyła ten sukces z drugim krążkiem. Jesienią 2007 roku zadebiutowała w Polsce. Przez następne lata była jedną z największych polskich gwiazd.
Od kilku lat Ewa Farna skupia się głównie na rynku czeskim. To tam zdobywa nagrody i wyprzedaje stadiony. W 2023 roku zapełniła ogromną O2 Arenę w Pradze. Dwa lata później wystąpiła gościnnie podczas praskiego koncertu Dua Lipy. Światowa gwiazda razem z Ewą zaśpiewała przebój "Na ostri noze".
W tym roku jako pierwsza solowa czeska artystka trzykrotnie wyprzedała praski stadion Fortuna Arena, gdzie świętowała 20-lecie kariery. Na fali tego sukcesu ogłosiła również koncert w Polsce. 33-latka zagra na warszawskim Torwarze 28 i 29 kwietnia. Bilety na koncert wyprzedały się w ekspresowym tempie.
Zobacz również: Farna zrobiła TO na głowie i rozwaliła Internet. Komentarze mówią wszystko
Ewa Farna zemdlała podczas programu. Potrzebna była pomoc
Pracowita piosenkarka spełnia się również jako jurorka. W 2026 roku po 13 latach przerwy ponownie zasiadła za stołem jurorskim w programie "SuperStar". Muzyczny talent-show jest czeską wersją "Idola". Podczas nagrań do jednego z odcinków doszło do niepokojącej sytuacji. W pewnym momencie Ewa Farna poinformowała, że musi wyjść na powietrze, bo robi jej się słabo.
Po wyjściu ze studia wokalistka zasłabła. Na miejscu natychmiast pojawili się ratownicy medyczni. Mimo otrzymanej pomocy Farna nie wróciła już do studia, a dalsze nagrania odbyły się bez jej udziału. Piosenkarka opublikowała w sieci oświadczenie, w którym wyjaśniła co się stało. Jak stwierdziła, zdjęcia nagrywane były zaledwie kilka dni jubileuszowych koncertach i po prostu przeceniła swoje siły.
Odcinki z castingami kręcono zaledwie kilka dni po moich trzech koncertach w Edenie. Chyba myślałam, że jestem niezniszczalna, że dam radę wszystko ogarnąć. Niestety, a może na szczęście, każdy ma swoje granice i dopadło mnie skrajne wyczerpanie.
Perpetuum mobile w praktyce – trochę przeżyłam to, o czym napisałam w piosence. Cieszę się z tej lekcji, cieszę się, że chłopaki poradzili sobie beze mnie, i jeszcze raz im za to dziękuję. Tym razem więc cieszcie się zakończeniem odcinka w czysto męskiej energii - napisała na Instagramie.
Zobacz również: Wakacje z telefonem. Dzieci Ewy Farnej wpatrzone w ekran smartfona. Pogoda im nie sprzyjała