Ewa Kasprzyk w wywiadzie dla "VIVY!" odniosła się do swojego udziału w Tańcu z gwiazdami. Aktorka wzięła w nim udział w ubiegłym roku. Przyznała, że ta decyzja nie była do końca przemyślana.
Czyżby nie podobał jej się taniec? Nie było tego widać w show - Kasprzyk osiągnęła w nim wysokie 4. miejsce. Ale jak stwierdziła, codzienne, pięciogodzinne treningi były dla niej mordęgą. Aby się nie nadwyrężyć, wspomagała się preparatem na ścięgna, który podaje się... koniom.
"Przeczytałam niepokojącą wieść o tym, że w pewnym wieku, czyli w wieku dojrzałym, nie powinno się przesadzać ze sportem ani wszelkimi aktywnościami. Z doświadczenia wiem, że ważna jest aktywność w młodości, a tej w moim życiu było dużo. Trzeba uważać, żeby nie przesadzić" - powiedziała.
Pasuje wam taka deklaracja do uwielbiającej seks i swoje życie po 50. Ewy Kasprzyk?
Zobacz: Ewa Kasprzyk o tym, czego nie wypada robić po pięćdziesiątce