Fabijański szczerze o Stanowskim i Wojewódzkim! Nie zawsze było miło
Udział w "Tańcu z Gwiazdami" sprawił, że wokół Sebastiana Fabijańskiego znów zrobiło się głośno. Tym razem nie tylko za sprawą występów na parkiecie, ale także przez jego relacje z ludźmi ze świata mediów. Szczególne emocje wzbudziła jego bliska znajomość z Krzysztofem Stanowskim, który pojawił się na widowni programu, by go wspierać. W sieci natychmiast pojawiły się spekulacje - czy rzeczywiście jednoczy ich niechęć do Kuby Wojewódzkiego? Fabijański postanowił rozwiać wątpliwości.
Zobacz też: 40 punktów i totalna euforia! Fabijański o mały włos nie zemdlał, kiedy usłyszał, co mówi Pavlović
Fabijański ujawnia kulisy relacji ze Stanowskim! Padły też słowa o Wojewódzkim
Jak się okazuje, ich znajomość ma długą i dość burzliwą historię. Fabijański przyznał, że zna Stanowskiego jeszcze z czasów jego działalności dziennikarskiej, kiedy ten pisał o sporcie. To właśnie styl i bezkompromisowość jego tekstów zrobiły na nim ogromne wrażenie. Ich pierwsze bezpośrednie zetknięcie nie należało jednak do najprzyjemniejszych. Wszystko zaczęło się od zdjęcia opublikowanego w sieci, które aktor odebrał jako nieeleganckie. Postanowił więc skonfrontować się ze Stanowskim. Początek był napięty, ale zamiast konfliktu… pojawił się dialog.
Zobacz też: Miłosny trójkąt w "Tańcu z Gwiazdami"?! Nożyński wzdycha do Skierskiej, a ona woli jego konkurenta!
Z czasem relacja przerodziła się w coś więcej. Fabijański został zaproszony do jednego z projektów Stanowskiego, gdzie mógł się zaprezentować z zupełnie innej strony. Szczególnie ważny okazał się moment, gdy dziennikarz dał mu szansę wystąpienia przed dużą publicznością w trudnym dla niego okresie życia.
Aktor nie ukrywa, że było to dla niego ogromne wsparcie. Podkreśla, że Stanowski potrafił wyciągnąć do niego rękę wtedy, gdy sytuacja wokół niego nie była łatwa - zarówno zawodowo, jak i prywatnie. To właśnie wtedy ich relacja nabrała głębszego znaczenia.
On wyciągnął do mnie rękę i też jak ja się pchałem do niego do "Godziny Zero" - dawaj Krzysiek, zróbmy pogadajmy i tak dalej... wtedy miałem taką potrzebę tłumaczenia się. On nie poszedł w to i potem mi powiedział - Sebastian, ja to zrobiłem dlatego, bo wiedziałem o tym, że ten wywiad mógłby cię po prostu wręcz, no, zaorać. Jestem wdzięczny i to nasza relacja wydaje mi się, że też na ekranie to było widać. Gramy w tego ping-ponga, lubimy się, wspieramy, ja Krzyśkowi kibicuje i uważam, że to jest absolutny unikat w skali medialnej, w ogóle w skali Polski. Nawet nie wiem, czy nie świata, ponieważ ja nie obserwuję za bardzo internetu, ale takiego kanału, takiego medium YouTube'owego, no to ja nie znam na świecie i wydaje mi się, że to jest absolutny hit - mówi nam Fabijański.
Nie oznacza to jednak, że zawsze było idealnie. Fabijański przyznał, że zdarzały się momenty napięć i nieporozumień, ale mimo to obaj potrafili utrzymać kontakt i znaleźć wspólny język. Dziś mówi o tej relacji jako o autentycznej, opartej na wzajemnym zrozumieniu i poczuciu humoru.
A co z Kubą Wojewódzkim? W sieci nie brakowało opinii, że to właśnie niechęć do showmana połączyła Fabijańskiego i Stanowskiego. Aktor stanowczo zaprzecza.
Zobacz też: Ocenił Fabijańskiego gorzej niż Pavlović. Maserak zdradza powody zaskakującej notacji
Podkreśla, że nie żywi żadnej urazy do Wojewódzkiego. Przyznaje jednak, że ich relacja bywała zmienna - raz lepsza, raz gorsza. Zwraca uwagę, że osobowość medialna Wojewódzkiego opiera się na prowokacji i przekraczaniu granic, co czasem oznacza również uderzenia w innych.
Fabijański zaznacza, że kilka razy sam stał się celem takich zaczepnych komentarzy, ale traktuje to jako część gry medialnej. Jak mówi, osoby takie jak Wojewódzki funkcjonują według własnych zasad i trudno przewidzieć ich ruchy.
Nie, no ja nie mam awersji do Kuby Wojewódzkiego. Byłem u niego niejednokrotnie. Uważam, że Kuba jest po prostu showmanem, który wie, że czasem trzeba nacisnąć tam, gdzie boli. I to robi, prawda? A to, co się wydarzyło w podkaście Kuby Wojewódzkiego, to już jest między nimi. (...) nie mam do Kuby żadnej awersji, ja miałem z nim "ups&downs", zresztą tak samo jak z Krzysztofem. To są osobowości medialne typu właśnie Kuba Wojewódzki i tak dalej... oni są nieprzewidywalni, nie jesteś w stanie w żaden sposób kontrolować tego i sobie żyją swoim życiem. I jak dla mnie to jest ok. Oczywiście parę razy mi Kuba tam pocisnął mocno w "Polityce" - mówi "Super Expressowi" Fabijański.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Fabijański bez ogródek o świecie gwiazd! "Każdy ma tu jakiś interes"
Zobacz naszą galerię: 40 punktów i totalna euforia! Fabijański o mały włos nie zemdlał, kiedy usłyszał, co mówi Pavlović