1 września 2021 roku policja zatrzymała Beatę Kozidrak, która pędziła ulicami Warszawy na podwójnym gazie. Miesiąc później Super Express informował, że film biograficzny o wokalistce nie powstanie i przyczynił się do tego m. in. jej pijacki rajd. Beata Kozidrak dementowała te informacje, podtrzymując, że prace trwają zgodnie z harmonogramem. Co innego twierdzi jednak reżyser, który w rozmowie z "Party" potwierdził nasze doniesienia.
NIE PRZEGAP: Izabela Krzan planuje ślub? Prezenterka opowiedziała o swoim związku
- Projekt jest w zawieszeniu, bo po zatrzymaniu przez policję aura wokół Beaty Kozidrak jest niesprzyjająca – powiedział Piotr Domalewski, który miał reżyserować film.
Przyznał też, że po pijackim rajdzie, produkcja o Beacie Kozidrak musiałby mieć całkowicie nowy scenariusz. W jego wizji film rozpoczynałby się od feralnego zatrzymania i ukazywał następne 48 godzin z życia artystki i działania kryzysowego sztabu PR-owców. Dziennikarze z "Party" dowiedzieli się jednak, że taka koncepcja nie spodobała się Beacie Kozidrak...