Franciszek Pieczka

i

Autor: AKPA Franciszek Pieczka

Kulisy kultowej produkcji

Franciszek Pieczka trafił do "Rancza" przez chorobę innego aktora. "Chciał umrzeć na planie"

2022-10-02 10:35

Franciszek Pieczka (†94 l.) zdobył popularność dzięki roli w serialu „Czterej pancerni i pies”, ale młodsza widownia pokochała go za „Ranczo”, w którym zagrał Stacha Japycza. Okazuje się, że pierwotnie jego postaci nie było w scenariuszu. Pojawiła się dopiero, gdy zachorował Leon Niemczyk (†82 l.), jego serialowy brat.

Franciszek Pieczka w serialu "Ranczo" grał od drugiego sezonu

Franciszek Pieczka dołączył do „Rancza” w drugim sezonie. Zagrał brata Jana Japycza, jednego z bohaterów „ławeczki”. Przyjechał do Wilkowyj, by się z nim pogodzić. Po śmierci wybitnego aktora, zajął jego miejsce na ławeczce i został jedną z największych gwiazd produkcji. To on wypowiada także ostatnie zdanie w ostatnim odcinku. Trudno wyobrazić sobie „Ranczo” bez niego… - Nikt nie przewidywał udziału Franciszka Pieczki w serialu „Ranczo” i tym bardziej w filmie fabularnym „Ranczo Wilkowyje”. Pan Franciszek pojawił się zupełnie przypadkiem. Była to konsekwencja nieuleczalnej choroby, która zabierała w błyskawicznym tempie drugiego giganta polskiego filmuLeona Niemczyka - powiedział Wojciech Adamczyk, reżyser "Rancza", w rozmowie z PAP.

Leon Niemczyk chciał umrzeć na planie serialu

- Były bardzo poważne problemy z panem Leonem. Nie wiadomo było, czy będzie w stanie grać, chociaż bardzo pragnął być na planie „Rancza” i nawet zwierzył się producentowi w jakiejś rozmowie, że chciałby umrzeć na planie tego serialu. A to by była okropna sytuacja - dodał. Pieczka miał przed sobą trudne zadanie… - To była rola szczególna, bo ona nie tylko wymagała, jak w przypadku wielkich ról, talentu aktorskiego, ale również ogromnej empatii i życzliwości dla całej sytuacji - wyjaśnia Adamczyk. Jak się okazuje, powstało kilka wersji scenariusza, bo nie było wiadomo, jaki będzie stan Niemczyka. - Scenarzyści przygotowywali kilka wersji scenariusza, a ja się przygotowywałem do różnych wersji realizacji sceny, bo wszystko zależało od tego, w jakim w danym momencie stanie będzie pan Leon. Czy będzie mógł powiedzieć cały tekst przewidziany w scenie, czy tylko niektóre fragmenty, a może będzie tylko siedział, a tekst powie pan Franciszek Pieczka - czytamy.

Franciszek Pieczka poradził sobie znakomicie. I do dziś pozostaje jedną z ukochanych postaci "Rancza".

Tak wyglądał pogrzeb Franciszka Pieczki. Pochowano go z honorami, przyszedł sam Andrzej Duda. Niezapomniani
Sonda
Czy "Ranczo" powinno być kontynuowane?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają