Grał Basię w "M jak miłość". Teraz ujawnia, co działo się za kulisami. "Czułem się jak intruz"

2026-10-22 9:19

Cody Wudkiewicz przez lata wcielał się w Basię Rogowską w serialu "M jak miłość". Dziś ma 18 lat i zdecydował się opowiedzieć o kulisach pracy na planie popularnej produkcji. W rozmowie z Plejadą wyznał, że często czuł się samotny, a nawet jak intruz. Z jego relacji wynika, że musiał tłumić emocje i nie okazywać zmęczenia. Na te słowa zareagowała przedstawicielka firmy odpowiedzialnej za produkcję wykonawczą serialu.

Cody Wudkiewicz nie przemilczał tego, co działo się na planie "M jak miłość"

Widzowie "M jak miłość" przez lata obserwowali losy Basi Rogowskiej, córki Marysi i Artura. W tę postać wcielał się Cody Wudkiewicz, który dziś ma 18 lat i identyfikuje się jako osoba niebinarna. Niedawno aktor postanowił wrócić wspomnieniami do czasu spędzonego na planie serialu. Jego opowieść rzuca nowe światło na doświadczenia młodej osoby pracującej w popularnej produkcji telewizyjnej. W rozmowie z Plejadą Wudkiewicz nie ukrywał, że nie zawsze czuł się tam komfortowo.

Cody Wudkiewicz opowiedział o sytuacjach, które sprawiały, że czuł się wyobcowany. Jak przyznał, miał wrażenie, że jego ciekawość i liczne pytania były odbierane jako przeszkoda. Wspomniał również o konieczności zostawania na planie po godzinach oraz o tym, że między scenami powinien pozostawać cicho.

Musiałem się na wszystko zgadzać, zostawać po godzinach, między scenami miałem milczeć jak grób – czyli w skrócie nie przeszkadzać. Głównie czułem się tam jak intruz, jakbym przeszkadzał samym tym, że miałem wiele pytań i ciekawości w sobie - wyznał w rozmowie z Plejadą.

Aktor przyznał, że doświadczenia z tamtego okresu nauczyły go ukrywania emocji i zmęczenia. Choć zdarzało się, że pytano go, czy wszystko jest w porządku, zapewniał, że nic złego się nie dzieje. Jak dziś tłumaczy, obawiał się reakcji otoczenia i tego, że rozczaruje osoby, które miały wobec niego określone oczekiwania.

Dlatego, zamiast mówić na głos o swoich odczuciach, przestałem się odzywać, o ile nie musiałem. Pamiętam, że czasem mnie pytali, czy wszystko okej. Chyba moja mina słabo ukrywała prawdziwe odczucia, ale nigdy nic nie powiedziałem - zapewniałem, że wszystko okej. Chyba się bałem, że wszyscy będą na mnie źli, jeśli nie będę dokładnie taki, jakiego mnie sobie wymyślili - przyznał Wudkiewicz.

Mocne zarzuty pod adresem planu "M jak miłość"? Były dziecięcy aktor opowiedział o swoich odczuciach

Do słów byłego odtwórcy roli Basi odniosła się Karolina Baranowska z MTL MAXFILM, firmy odpowiadającej za produkcję wykonawczą "M jak miłość". Przedstawicielka podkreśliła, że na planie wyznaczona jest osoba odpowiedzialna za koordynację pracy z najmłodszymi aktorami oraz dbanie o ich komfort i bezpieczeństwo.

W serialu "M jak miłość" dodatkowo wyznaczona jest osoba odpowiedzialna za koordynację pracy z najmłodszymi aktorami oraz dbająca o ich komfort, bezpieczeństwo i dobre samopoczucie podczas realizacji zdjęć - przekazała Plejadzie.

Baranowska przypomniała również, że udział dzieci w zdjęciach regulują przepisy, a małoletni aktorzy przebywają na planie pod opieką rodzica, opiekuna prawnego lub upoważnionej przez nich osoby. Zaznaczyła, że to opiekun sprawuje bezpośrednią pieczę nad dzieckiem przez cały czas jego obecności na planie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI