Spis treści
Teresa Lipowska, czyli królowa "M jak miłość"
Teresa Lipowska od samego początku gra w ukochanym przez Polaków serialu "M jak miłość". Od pierwszego odcinka, który zadebiutował w 2000 roku wciela się w kultową postać Barbary Mostowiak, troskliwej matki, babci i prababci, a niegdyś i żony Lucjana Mostowiaka, którego przez 17 lat grał nieżyjący dziś Witold Pyrkosz. I choć scenarzyści od pewnego czasu zmniejszyli aktorce ilość dni zdjęciowych, artystka nadal pojawia się w obsadzie i cały czas świetnie sobie radzi.
ZOBACZ TAKŻE: Beata Tyszkiewicz oceniła ostatnie edycje "Tańca z gwiazdami". Brakuje jej znanych osób!
"To mnie trzyma przy życiu"
Teresa Lipowska w najnowszych wywiadzie zdradziła, że nie ma zamiaru rezygnować z pracy.
Ja bardzo lubię pracować, całe życie lubiłam. I w dalszym ciągu, jak jestem w pracy, to staram się zapominać o tym, ile mam lat, jak się czuję. Staram się wykonywać wszystko, jak to się mówi, na 200%, póki będę mogła. I to mnie trzyma przy życiu i to jest moja reguła na życie - powiedziała w rozmowie z ESKĄ.
Lipowska nie zrezygnuje z "Emki"!
Jak się okazuje, Lipowska ani myśli o ciepłych kapciach i wygodnym fotelu. Emerytura? Zdecydowanie się na nią nie wybiera, ponieważ to właśnie praca na planie daje pani Teresie życiowy napęd.
Różne są koleje losu. Różne. Jeżeli nie daj Panie Boże, jakaś by mnie ciężka choroba złapała, żebym wiedziała, że nie daję rady, to sama się zgłoszę i powiem, że nie mogę. Na razie jakoś mnie to omija. Także tyle, ile mogę, robię i póki będzie mnie produkcja chciała i scenarzystka pisała, to ja będę korzystała z tego - zapewnia.
Fani aktorki mogą odetchnąć z ulgą, bowiem już po wakacjach ponownie będą mogli podziwiać aktorkę na ekranie.