Spis treści
Nowa droga po głośnym odejściu z TVN
Podróże stały się ważną częścią życia zawodowego Anny Wendzikowskiej po tym, jak w 2022 roku zakończyła wieloletnią współpracę z telewizją TVN. Przez lata była jedną z twarzy programu "Dzień Dobry TVN", gdzie specjalizowała się w tematyce filmowej. Jej znakiem rozpoznawczym stały się wywiady z największymi gwiazdami Hollywood, takimi jak Meryl Streep, Leonardo DiCaprio czy Tom Cruise. Jej odejście ze stacji odbyło się w cieniu medialnej burzy. Dziennikarka oskarżyła współpracowników o mobbing. Według jej relacji zgłoszenia dotyczące niewłaściwych zachowań miały być ignorowane za czasów dyrektury Edwarda Miszczaka, a interwencja nastąpiła dopiero po zmianie kierownictwa. Mimo to Wendzikowska zdecydowała się odejść i dziś skupia się na rozwoju własnej marki w internecie, gdzie dzieli się z fanami relacjami z kolejnych zagranicznych podróży.
Anna Wendzikowska, która zdobywała wykształcenie w Warszawie i Wielkiej Brytanii, prywatnie jest samotną matką dwóch córek. Ojcem starszej, Kornelii, jest muzyk Patryk Ignaczak, a młodszej, Antoniny, przedsiębiorca Jan Bazyl. Dziennikarka nie ukrywa, że łączenie życia zawodowego z samotnym macierzyństwem bywa wyzwaniem. Jak sama przyznawała, wsparcie ze strony byłych partnerów bywało niewystarczające.
Anna Wendzikowska wybrała lód zamiast palm
Podczas gdy większość polskich gwiazd publikuje w sieci zdjęcia w bikini z greckich wysp, Malediwów czy bałtyckich plaż, Anna Wendzikowska postawiła na zupełnie inny kierunek. Zamiast upałów wybrała mróz i spełniła jedno ze swoich największych marzeń, wyruszając w podróż na Grenlandię. Dziennikarka spędziła czas, podziwiając majestatyczne lodowce i surowe krajobrazy. Okazało się, że wyprawa do tej mroźnej krainy, będącej terytorium zależnym Danii, miała jeden główny cel. Było nim spotkanie z morskimi gigantami, które od dawna fascynowały prezenterkę.
Spotkanie z wielorybami na Grenlandii
Głównym celem podróży Anny Wendzikowskiej była eksploracja zachodniej części wyspy, która słynie z możliwości obserwacji wielorybów. Bliskie spotkanie z tymi niezwykłymi ssakami wywarło na niej ogromne wrażenie, którym podzieliła się ze swoimi fanami w internecie.
– Coś nieprawdopodobnego – pisała dziennikarka, relacjonując moment, w którym zobaczyła wieloryby.
Wygląda na to, że wyprawa w pełni spełniła jej oczekiwania. Choć wróciła już do Europy, zapewniła, że z pewnością nie była to jej ostatnia wyprawa w te rejony.